Panika na azjatyckich giełdach

WST
opublikowano: 2008-10-16 06:40

Na Dalekim Wschodzie zawrzało. Po gwałtownych środowych spadkach na Wall Street i rosnących obawach o recesję w światowej gospodarce dynamicznej przecenie poddały się również giełdy w Azji.

Nikkei, główny indeks japońskiej giełdy po tąpnięciu na otwarciu czwartkowej sesji o blisko 10 proc. później nieco się ustabilizował, by na finiszu znów zdynamizować spadki. Wartość indeksu na zakończeniu notowań była o 11,4 proc. niższa od poziomu z otwarcia. We wtorek Nikkei 225 odnotował rekordowy wzrost o ponad 14 proc.. Wczoraj entuzjazm japońskich inwestorów nieco się wyczerpał, ale mimo to indeksy wzrosły.

Równie nerwowo było na pozostałych parkietach. Momentami obserwować wręcz można było paniczne zachowanie inwestorów. Podaż implikował do działania też raport agencji Standard & Poor’s, w którym ostrzeżono przed możliwym obniżeniem ratingów dla południowokoreańskich banków. Doprowadziło to do gwałtownej przeceny tamtejszej waluty. Won z miejsca został zdeprecjonowany o 12 proc. najmocniej od 1997 r.

Pod presją sprzedających znalazły się papiery największych banków regionu.

Pesymistyczne doniesienia z amerykańskiego rynku, gdzie trzeci miesiąc z rzędu odnotowano spadek sprzedaży detalicznej doprowadziły do znaczących spadków wycen czołowych azjatyckich producentów elektroniki użytkowej. Tak było między innymi w przypadku walorów Sony i Samsung Electronics. Koreańskiemu gigantowi zaszkodziło również obniżenie rekomendacji przez Merrill Lynch z „kupuj” do „niedoważaj”.

Spore spadki stały się udziałem Lotte Shopping, lidera koreańskich detalistów, właściciela największej sieci domów handlowych. Tamtejsze placówki odnotowały we wrześniu pierwszy od dziewięciu miesięcy spadek przychodów.

Spadkową tendencję kontynuowały walory spółek surowcowych. Cena akcji BHP Billiton, potentata sektora wydobywczego opadła o ponad 12 proc. co oznacza najgłębszą przecenę od października 1987 r. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Rio Tinto.

Inwestorzy pozbywali się również papierów koncernów stalowych. Powody do smutku mieli m.in. akcjonariusze Nippon Steel i koreańskiego Posco.

Na zamknięciu równie silny jak w Tokio spadek wartości akcji notowano także w Seulu. Południowokoreański indeks KOSPI utracił na zamknięciu 9,4 procent.

W Hongkongu spadek indeksu Hang Seng wyniósł 7,7 procent, w Singapurze - 6 procent, a na głównej indyjskiej giełdzie w Bombaju - 4 procent.

Główny indeks giełdy w Sydney S&P/ASX200 zniżkował na zamknięciu o 6,67 procent.