Panika na parkietach w Azji

WST, Bloomberg, PAP
opublikowano: 2025-04-07 06:07

Odpływ kapitału z akcji globalnych przyspieszył w poniedziałek. Inwestorzy zaczęli szukać bezpiecznych aktywów w obliczu pogłębienia się skutków ceł wprowadzonych przez prezydenta USA Donalda Trumpa po ogłoszeniu przez Chiny środków odwetowych. W Azji na parkietach szaleje podaż.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Azjatyckie rynki akcji gwałtownie tąpnęły w poniedziałek w reakcji na eskalację wojny handlowej. Benchmarkowy indeks tokijskiej giełdy, Nikkei 225, stracił na otwarciu 7,35 proc., pogłębiając piątkowy spadek, gdy zniżkował o 2,75 proc. Największy cios odczuł Tajwan – indeks Taiex spadł aż o 9,8 proc. po wznowieniu handlu po długim weekendzie.

Akcje azjatyckie spadły o 7,9 proc., co stanowi najgorszy dzienny spadek od ponad 16 lat. Ropa naftowa traci na wartości. Rentowność dwuletnich obligacji skarbowych, najbardziej wrażliwych na politykę, spadła o 22 punkty bazowe, podczas gdy jen japoński i frank szwajcarski gwałtownie wzrosły. Swapy kredytowe w Azji wzrosły najbardziej od czasu pandemii Covid-19 w 2020 r.

Tajwański regulator finansowy wprowadził tymczasowe ograniczenia w krótkiej sprzedaży akcji, aby ustabilizować rynek. Prezydent Tajwanu, Lai Ching-te, oświadczył, że rząd nie planuje wprowadzenia ceł odwetowych na produkty z USA. Zamiast tego dąży do zawarcia porozumienia o zerowych stawkach celnych oraz przeznaczy 2,7 miliarda dolarów na wsparcie dla krajowych branż dotkniętych nowymi obciążeniami. Lai zaapelował do obywateli o „niepanikowanie”, podkreślając, że odpowiednia strategia oraz współpraca między sektorem publicznym i prywatnym mogą zminimalizować negatywne skutki obecnej sytuacji.

Indeks Hang Seng China Enterprises w Hongkongu spadł aż o 9,1 proc., a akcje chińskich gigantów technologicznych – Alibaba i Baidu – straciły ponad 12 proc. Singapurski indeks giełdowy zanotował spadek o 8,7 proc., co jest największym tąpnięciem od 2008 roku.

Australijski indeks S&P/ASX 200 stracił 4,6 proc., natomiast indeks Shanghai Composite obniżył się o około 4,8 proc. W Seulu indeks Kospi również spadł o 4,8 proc.

Na giełdzie w Osace kontrakty futures na Nikkei spadły chwilowo o ponad 9 proc., co doprowadziło do tymczasowego zawieszenia handlu. Jen japoński umocnił się o 0,48 proc., osiągając poziom 145 za dolara.

Akcje trzech największych japońskich banków – Mitsubishi UFJ Financial Group, Mizuho Financial Group oraz Sumitomo Mitsui Financial Group – spadły o ponad 12 proc., pogłębiając wcześniejsze straty z ubiegłego tygodnia. Tokijski indeks bankowy stracił w tym okresie łącznie 20 proc., co – jak zaznacza „Nikkei Asia” – jest największym spadkiem od kilku dekad.

Spadki wywołały obawy o wpływ nowych ceł na gospodarki azjatyckie, zwłaszcza te silnie uzależnione od eksportu.

W środę wieczorem prezydent USA, Donald Trump, podpisał rozporządzenie wprowadzające „cła wzajemne” w wysokości co najmniej 10 proc. na towary importowane z zagranicy. W przypadku produktów pochodzących z Unii Europejskiej stawka wyniesie 20 proc.

Dla Chin taryfy osiągną poziom 34 proc. (stawka ta zostanie doliczona do wcześniej ogłoszonych 20 proc. ceł, dając łączny poziom 54 proc.), dla Japonii – 24 proc., Indii – 26 proc., a Korei Południowej – 25 proc. Uniwersalna stawka celna w wysokości 10 proc. obowiązuje od 5 kwietnia, natomiast cła na poszczególne państwa weszły w życie 9 kwietnia.