Trzeci kwartał przyniósł wzrost popytu — twierdzi Jan Lach, szef firmy Panjust. To firma handlująca materiałami budowlanymi, która w najnowszym rankingu Gazel Biznesu zajęła 192. miejsce w województwie dolnośląskim.
— To zasługa większej liczby inwestycji w naszym regionie, co spowodowało, że firmy budowlane potrzebują naszych tynków i farb — mówi Jan Lach.
Jego zdaniem, jest duża szansa na odrobienie większości strat z pierwszego półrocza.
— Ciężka zima wpłynęła negatywnie na wielkość przychodów w pierwszej połowie roku. Liczba inwestycji znacząco się zmniejszyła. Ponadto nasi kontrahenci ograniczali koszty. W efekcie przychody skurczyły się o około 20 proc. wobec tego samego okresu 2009 r. — twierdzi szef Panjust.
Na tak duży spadek przychodów wpływ miał też efekt bazy, bo w 2009 r. Gazela z Lubina mimo kryzysu ledwo nadążała z realizacją zamówień.
Jan Lach, cieszący się z coraz lepszych perspektyw, już wie, jak wydać wypracowane pieniądze.
— W 2011 r. chcemy rozpocząć budowę nowej siedziby, bo obecna lokalizacja w centrum Lubina nie pozwala nam rozwinąć skrzydeł. Działkę już mamy, teraz czekamy na dalszą poprawę sytuacji na rynku — mówi szef dolnośląskiej Gazeli.
Nie podaje, ile przeznaczy na inwestycję. Wiadomo jednak, że częściowo będzie finansowana z kredytów.
Panjust odrabia trudną zimę
Budowlanka złapała oddech, korzystają firmy handlowe. Takie jak Gazela z Lubina, która szykuje nową inwestycję.