Państwowe spółki wolą być bliżej

Azoty zacieśniły już więzi z gazowym PGNiG, a wczoraj z przewozowym PKP Cargo. Realizują plan ministra Jackiewicza.

Państwowe spółki słuchają nadzorcy. Skoro Dawid Jackiewicz, minister skarbu państwa, zalecił nadzorowanym przez siebie spółkom, by działały jak jedna grupa kapitałowa, to tak robią. Wczoraj państwowa grupa Azoty, numer dwa na europejskim rynku nawozów, z pompą przedłużyła umowę z PKP Cargo, państwowym przewoźnikiem. Strony podpisały kontrakt w obecności Dawida Jackiewicza.

To dwuletniaumowa, o wartości prawie 200 mln zł, na przewozy ponad 4 mln ton produktów nawozowych, chemicznych oraz surowców. Dla Azotów oznacza to, że PKP Cargo przetransportują 60 proc. rocznej produkcji. Dla PKP Cargo oznacza zaś perspektywę „dalszego wzmacniania partnerstwa z Azotami”. W grupie Azoty funkcjonują dziś cztery spółki przewozowe. Rząd poprzedniej kadencji sygnalizował czasem, że logika nakazywałaby sprzedanie ich np. PKP Cargo, ale do konkretów nigdy nie doszło. Na wczorajszej konferencji ten temat nie został poruszony.

Azoty chętnie realizują strategię określoną przez Dawida Jackiewicza. W ostatnich tygodniach podpisały umowę z państwowym PGNiG, zakładającą dostawy gazu większe niż w poprzednich latach. Azoty szukają też synergii ze spółkami węglowymi, nadzorowanymi przez państwo i przeżywającymi potężne problemy finansowe. Grupa rozważa zmianę projektu elektrowni Puławy tak, by paliwem był węgiel, a nie gaz. Wczoraj okazało się, że rozważane jest również zmniejszenie mocy tego bloku. — 400 MW to elektrownia zbyt duża w stosunku do naszych potrzeb. Musimy to zweryfikować — powiedział, cytowany przez PAP, Mariusz Bober, prezes Azotów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu