Papa John’s nabiera apetytu

Kilkanaście restauracji w Warszawie, a w Polsce nawet 100. Amerykańskie pizzerie szukają też dostawców. Znad Wisły ruszą do innych krajów UE

Lada moment w stolicy zostanie otwarty pierwszy lokal Papa John’s. O wejściu amerykańskiego giganta pizzerii do Polski słychać było już kilka razy. Najbliżej rynkowego debiutu było w 2008 r., gdy adaptowany był już budynek w Rzeszowie, ale wprowadził się tam w końcu inny najemca.

Christopher Wynne, szef PJ Western Investments, firmy, która otwiera lokale Papa John’s w Polsce, przyznaje, ze do debiutu przygotowywała sie rok. Nad Wisłe przyciagneła ja silna gospodarka, ale tez mocny przemysł rolno-spozywczy, który gwarantuje dostep do surowców.
Zobacz więcej

SILNI WYTWÓRCY:

Christopher Wynne, szef PJ Western Investments, firmy, która otwiera lokale Papa John’s w Polsce, przyznaje, ze do debiutu przygotowywała sie rok. Nad Wisłe przyciagneła ja silna gospodarka, ale tez mocny przemysł rolno-spozywczy, który gwarantuje dostep do surowców. Marek Wiśniewski

Jeszcze 2-3

— To pierwsze wejście Papa John’s i jest ono jak najbardziej realne. Pierwszy lokal powstaje na warszawskiej Pradze. W przyszłym roku uruchomimy w mieście 6-7 kolejnych, podobnie w 2019 r. Negocjujemy otwarcie kolejnych miejsc — mówi Christopher Wynne, prezes PJ Western Investments, masterfranczyzobiorcy Papa John’s International. Konkurenci twierdzą, że nowy gracz ma szansę na sukces.

— Gastronomia w Polsce to rynek nienasycony. Polacy nabierają dopiero nawyków jedzenia na mieście, wciąż ciężko porównać nas z innymi krajami europejskimi. Jest tu jeszcze miejsce na 2-3 większe sieci pizzerii — uważa Wojciech Goduński, prezes Wojteksu.

— Ze względu na stopień rozwoju rynku gastronomicznego w Polsce jest na nim miejsce na kolejne lokale. Trzeba jednak pamiętać, że wielu graczy chce rozbudowywać sieć, my też mamy takie plany — wtóruje mu Magdalena Piróg, współtwórczyni DaGrasso. DaGrasso to jeden z najsilniejszych szyldów na rynku, zarządzający około 180 lokalami. W czołówce są też: Pizza Hut, rozwijana przez AmRest, a licząca około 100 restauracji, Biesiadowo i Crazy Piramid Pizza grupy Wojtex (ponad 90 pizzerii) oraz Telepizza mająca około 120 placówek.

Pójdzie szybko

Gdy ruszy pierwsza warszawska restauracja, PJ Western Investments zabierze się za wybór franczyzobiorców. — Chcielibyśmy, żeby placówki w Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście czy Poznaniu były uruchamiane przez partnerów. Wszyscy czekają na pierwszy lokal — przyjdą, zobaczą i spróbują produktów, a wtedy rozmowy z franczyzobiorcami ruszą pełną parą — dodaje Christopher Wynne.

Inwestycja w jeden lokal to wydatek rzędu 250-350 tys. EUR. — Taki koszt uruchomienia pizzerii to jednak duża bariera dla potencjalnych franczyzobiorców. U nas można ruszyć z lokalem z pizzą za 45-50 tys. zł, więc różnica jest ogromna. Spodziewałbym się problemów ze znalezieniem partnerów, ale przypuszczam, że spółka po prostu uruchomi te lokale sama. Z tak renomowanym szyldem i solidnym zapleczem kapitałowym będzie sobie mogła na to pozwolić — uważa Wojciech Goduński.

Lokalne mięso i warzywa

Zazwyczaj większość (50-80 proc.) zamówień Papa John’s to pizza w dostawie. Podobnie ma być w Polsce. — Dostawa to na polskim rynku dobry biznes, doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, bo sami ją rozwijamy — twierdzi Magdalena Piróg.

Christopher Wynne spróbował pizzy w różnych lokalach w Polsce i przekonuje, że ta z Papa John’s się wyróżni. — Spędziłem 15 lat w Rosji, rozwijając tę markę. Nie wchodzilibyśmy do Polski, gdybyśmy nie byli przekonani o sukcesie — twierdzi Christopher Wynne. Tłumaczy, że umowa z Papa John’s zakłada otwarcie w Polsce 23 pizzerii. Jego zdaniem, jest miejsce na rynku na 80-100 lokali, a sieć mogłaby się tak rozrosnąć w perspektywie 5-8 lat. PJ Western Investments zaczyna od lokalizacji ulicznych, w dalszej perspektywie chce dołożyć do nich food courty w galeriach handlowych.

— W związku z tymi planami szukamy też lokalnych dostawców mięsa czy warzyw. Rozmowy już trwają — mówi Christopher Wynne. Polska to pierwszy unijny kraj dla PJ Western Investments. — To stąd ruszymy na kolejne rynki UE — twierdzi Christopher Wynne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Papa John’s nabiera apetytu