Papiery dłużne nadal tanieją
Ubiegły tydzień na rynku papierów wartościowych minął pod znakiem spadku cen papierów dłużnych. Tę tendencję można już było zauważyć na poniedziałkowym przetargu. Mimo popytu inwestorów, który prawie dwukrotnie przewyższał ofertę Ministerstwa Finansów, resort znów musiał opuścić ceny. Przy braku inwestorów zagranicznych rentowności podskoczyły do 12,14 proc.
W PIERWSZEJ połowie tygodnia na rynku panował marazm. Po informacjach o poprawieniu sytuacji politycznej na Bałkanach rentowności nieznacznie spadły, obligacje 2-letnie utrzymywały się na poziomie 11,25-11,35 proc. Było to zapewne spowodowane tym, że większe banki, nie pozwalając aby ich portfele zbytnio straciły na wartości, starały się utrzymać ceny na dotychczasowym poziomie. Tym bardziej że nie odnotowano aktywności ze strony zagranicznych inwestorów.
RUCH zaczął się w połowie tygodnia. Zdymisjonowanie przez prezydenta Rosji premiera Primakowa wywołało nasilenie sprzedaży papierów wartościowych. Środek tygodnia był również pierwszym dniem, w którym można było zauważyć obecność zagranicy. W końcu rentowności wzrosły tylko nieznacznie, obligacje 2-letnie ustaliły się na poziomie 11,20/11,35 proc., 5-letnie na poziomie 10,15/1020 proc., a rocznych bonów wróciły do dawnego poziomu 12,15/12,25 proc.
POD KONIEC tygodnia najważniejszym wydarzeniem była wizyta analityków z agencji ratingowej Standard & Poors. Podniesienie ratingu kredytowego Polski może spowodować, że nasze papiery dłużne staną się bardziej atrakcyjne. Rząd liczy też na to, że emisja euroobligacji szacowana na 400 mln euro, dzięki podniesieniu wiarygodności naszego kraju, stanie się mniej kosztowna.
JEDNAK koniec tygodnia przywrócił tendencje sprzedaży naszych papierów. Ceny bonów skarbowych i obligacji ponownie spadły. Było to wywołane niepokojami u naszych wschodnich sąsiadów.
NA DZISIEJSZYM przegargu resort finansów zaoferuje bony o wartości 900 mln zł. Eksperci prognozowali ponowny nieznaczny wzrost rentowności.