Papiery skarbowe znów dały zysk

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 17-04-2013, 00:00

Najlepszy fundusz dłużny zarobił w miesiąc ponad 2 proc. W tym czasie produkty akcyjne straciły średnio 3,6 proc.

Rentowności polskiego długu znajdują się na najniższych poziomach w historii — mówił w grudniu ubiegłego roku Dariusz Lasek, dyrektor inwestycyjny ds. papierów dłużnych w Union Investment TFI, zapowiadając równocześnie, że wkrótce hossa na rynku obligacji dobiegnie końca. Tymczasem polski rynek papierów skarbowych po krótkiej korekcie z początku roku odzyskuje siły. W ubiegłym tygodniu rentowność 10-latek spadła do 3,5 proc., zaliczając nowe historyczne minimum, a 2-letnich wyniosła niewiele ponad 3 proc.

— Od ponad miesiąca rynki i inwestorzy otrzymują gorsze dane makro, co sprawia, że odsunięto w czasie rozważania na temat szybkiego zakończenia programu luzowania ilościowego, prowadzonego przez Fed. Do tego trzeba dodać potężny strumień gotówki produkowany przez Bank Japonii, który wypchnie część azjatyckich pieniędzy na rynek długu w Europie, zatem także do Polski, gdzie mamy realne dodatnie stopy procentowe. Ich realny zysk wynika z szybko spadającej inflacji, którą można uznać za trzeci, ale równie ważny element utrzymujących się zwyżek długu, ponieważ daje on RPP pole do ewentualnych dalszych cięć stóp — tłumaczy Jarosław Karpiński, zarządzający funduszami dłużnymi w ING TFI.

Krzysztof Izdebski z Union Investment TFI przypomina też, że polskim obligacjom pomogła marcowa obniżka stóp o 50 pkt baz. Specjalista uważa jednak, że weryfikacja tezy o końcu hossy na rynku obligacji byłaby zbyt pochopna. — Trzeba pamiętać o tym, że rentowności polskich obligacji są już bardzo niskie, wobec czego pole do dalszych spadków jest relatywnie niewielkie. W najbliższych miesiącach na długu będą zarabiali przede wszystkim ci, którzy wezmą na siebie nieco więcej ryzyka, a jednocześnie wykażą się dużą aktywnością oraz wyczuciem rynku — mówi Krzysztof Izdebski.

Większym optymistą jest Roman Skórka, zarządzający z Open Finance TFI, który uważa, że potencjał do zysków na polskim rynku obligacji jest jeszcze spory.

— Spowolnienie gospodarcze i spadająca silnie inflacja powinny skłaniać RPP do kolejnych obniżek stóp procentowych. W dalszym ciągu widać napływ inwestycji zagranicznych, Polska jest traktowana jako regionalne „safe haven”. Niskie rentowności na głównych rynkach powodują poszukiwanie wyższych stóp zwrotu w krajach o względnie dobrej sytuacji gospodarczej. Te czynniki wpływają pozytywnie na polskie obligacje — tłumaczy Roman Skórka.

Na razie klienci TFI mogą zacierać ręce z zadowolenia, bo po kiepskim początku roku fundusze obligacji zaczęły pokazywać solidne zyski. W grupie produktów dłużnych uniwersalnych liderem został KBC Papierów Dłużnych, który w ciągu ostatniego miesiąca powiększył portfele o 2,1 proc. W tym czasie na giełdzie lała się krew, a fundusze akcji polskich uniwersalnych straciły 3,6 proc. Powody do zadowolenia mają także posiadacze jednostek uczestnictwa funduszu Opera Avista.pl i UniObligacje Aktywny, które zarobiły odpowiednio 1,8 i 1,7 proc. W grupie produktów polskich papierów skarbowych konkurencję zdystansował Allianz Polskich Obligacji Skarbowych, zyskując w miesiąc 2 proc. Tuż za nim uplasował się Arka Prestiż Obligacji Skarbowych, który powiększył portfele o 1,9 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu