Pappardelle z ogonem

Jeśli ktoś miałby życzenie delektować się bardzo dobrą międzynarodową kuchnią i jednocześnie panoramą Warszawy, kłania się restauracja Concept 13 na Brackiej. Na piątym piętrze domu handlowego Vitkac. Ma podziemny parking, więc bez obaw.

Choć tematem głównym w Vitkacu jest ekskluzywna moda, są tam także oprócz rzeczonej restauracji: Vinoteka 13, Delikatesy 13 oraz bary. Sama restauracja, sympatycznie przeszklona, to olbrzymia przestrzeń z rozrzuconymi stolikami. Idealne miejsce, gdy nie chcemy, by ktoś z sąsiedniego stolika przysłuchiwał się naszym biznesowym rozmowom. Karta win obfita: kilkaset pozycji. Dominują wina włoskie i hiszpańskie. Szefem kuchni jest Dariusz Barański po stażach w wielu markowych europejskich restauracjach. Ciągle zaskakuje gości swoimi unikatowymi daniami. Nas oprowadzał ze znawstwem smaków sous chef Rabie Abed Alsalam.

Wyświetl galerię [1/2]

Papardelle z ogonem wołowym Marek Wiśniewski

Pieczony kalafior i pappardelle z ogonem wołowym na miły początek wieczoru.

TATAR Z CZARNĄ TRUFLĄ

Zprzystawek ciepłych zaintrygował nas w karcie pieczony kalafior z jogurtowym dipem i pieprzem cayenne. Poszliśmy za ciosem i od razu świetne trafienie. Danie zdecydowanie godne polecenia z kieliszkiem „hiszpana” Dona Leo, Altolandon (100 proc. Moscatel). Druga przystawka (tym razem zimna), na którą się skusiliśmy, to tatar wołowy.

Zaciekawił nas, gdyż jest już przyrządzony i gotowy do konsumpcji. Zazwyczaj wszystkie składniki tatara są podawane z osobna i gość sam go przyrządza wedle upodobań. Tu jest możliwość, że smakowe preferencje kucharza nie wszystkim przypadną do gustu. Na Brackiej okazało się być inaczej. Jedyne, co wywołało nasze zdziwienie, to eksponowana przez obsługę włoska czarna trufla. Na optykę była całkiem poprawna, ale smakowo (i węchowo) niestety bezbarwna.

Może te czarne (w przeciwieństwie do białych) we Włoszech tak mają. A może z góry zakładano, że kompanem w kieliszku będzie ekologiczna Rioja Graciano, bo ostateczna kompozycja smakowa okazała się świetna. Potem przyszła kolej na makaron pappardelle z wędzonym ogonem, cytryną i orzechami nerkowca.

Dla jasności: ogon był wołowy. Świetna. W kieliszki polano hiszpańskiego Malbeca. Tu niestety coś zazgrzytało. Padło przypuszczenie, że byłoby znacznie lepiej, gdyby wino wcześniej solidnie przewietrzyć. Nie wystarczyło na to czasu — pappardelle bezszelestnie znikało z talerzy.

TRUDNY WYBÓR

Zdań głównych poważnie rozważaliśmy pieczoną w całości doradę. Z sosem z zielonych oliwek, koprem włoskim i anchois. Ostatecznie wybraliśmy jednak smażoną pierś z kaczki z pieczoną marchewką i klementynką. Była soczysta i zjawiskowa smakowo. Polany w kieliszki Cabernet Sauvignon jednakowoż rozzłościł kaczkę. Zaczęła nieprzyjemnie syczeć. Obsługa błyskawicznie zareagowała. Przyniesiono włoskie czerwone Pinot Nero, 2012, Sanct Valentin. Alto Adige. Kaczka przymilnie zakłapała dziobem.

SŁODYCZ BZU

I tak dotarliśmy do deserów. Wybraliśmy gruszkę gotowaną z miodem i owocami bzu. Także z lodami z palonego masła. Pyszna. Zwłaszcza z kieliszkiem Felsina, Vin Santo 2000, Chianti Classico.

Restauracja Concept 13

ul. Bracka 9, Warszawa

Ogólne wrażenie 5,0

Wina do potraw 4,5

Potrawy 5,5

Wystrój wnętrza 5,0

Profesjonalizmobsługi 5,0

Na biznes lunch 5,5

Na obiad z rodziną 5,5

(w weekend)

Intrygujące przystawki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Stanisław Majcherczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Pappardelle z ogonem