Po ponad dwóch latach mozolnych prac rząd jest bardzo blisko przyjęcia tzw. ustawy antyparabankowej. Stały Komitet Rady Ministrów zaakceptował projekt nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym i innych ustaw (np. prawa bankowego). Jej celem jest m.in. wzięcie w karby firm podobnych do piramidy Amber Gold oraz drastyczne zwiększenie kar za działalność bankową bez zezwolenia. Projektem zajmie się teraz Rada Ministrów. Parlament powinien zdążyć z jego uchwaleniem w tej kadencji.

Łatwiejsze zbieranie dowodów
Głównym ostrzem nowej regulacji będą szersze uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) do lustrowania firm prowadzących działalność bankową bez zezwolenia oraz przyjmujących depozyty. — Nowe przepisy mają umożliwić KNF weryfikację informacji o podmiotach podejrzewanych o przyjmowanie środków finansowych bez licencji — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik nadzoru finansowego.
W przypadku podejrzenia działalności parabankowej przewodniczący KNF będzie mógł zarządzić przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. W jego trakcie kierownictwo firmy będzie musiało składać oświadczenia, udzielać informacji oraz wydać nadzorcom żądane dokumenty i nośniki danych. W razie braku współpracy i utrudniania postępowania, KNF dostanie wsparcie policji.
Za utrudnianie pracy kontrolerom grozić będą kary do 500 tys. zł oraz do 2 lat więzienia. Postępowanie wyjaśniające ma być prowadzone w siedzibie nadzoru, jednak będzie możliwe również w centrali, biurach i innych pomieszczeniach parabanku. Nie będzie mogło trwać dłużej niż 6 miesięcy. Po upływie tego terminu szef KNF zawiadamia prokuraturę o podejrzeniu przestępstwa lub zamyka sprawę. „Bogatszy materiał dowodowy zebrany już na etapie wyjaśniającym pozwoli na szybszą ocenę zasadności zawiadomienia prokuratury” — czytamy w uzasadnieniu projektu.
— Najważniejsza jest szybkość działania KNF i prokuratury, bo dzięki temu mniej osób może paść ofiarą oszustów — mówi Bartosz Wyżykowski, ekspert Konfederacji Lewiatan.
Nadzór nie wierzy w siebie
W czasie uzgodnień międzyresortowych KNF nie spodobały się nowe kompetencje.Twierdziła, że nie będzie mogła im sprostać z powodu braków kadrowych. „Przyznanie takich uprawnień KNF sytuowałoby organ nadzoru nad rynkiem finansowym w kręgu specjalnych organów państwa zajmujących się zwalczaniem przestępczości” — opisywał Wojciech Kwaśniak, wiceszef KNF.
Rząd uważa jednak, że jeżeli zwalczanie parabanków ma być skuteczne, nadzór musi realizować takie zadania. Nowelizacja podnosi też kary finansowe za działalność bankową bez zezwolenia (z 5 do 10 mln zł) oraz kary pozbawienia wolności z 3 do 5 lat (podwyższenie kar o 100 proc. krytykował resort sprawiedliwości). © Ⓟ
Pożegnanie z 700 mln zł
Ponad 2,5 roku temu ogłoszono upadłość parabanku Amber Gold (AG). Do prokuratury zgłosiło się prawie 20 tys. poszkodowanych, których roszczenia sięgają 700 mln zł. Dotychczas syndyk odzyskał tylko 36,5 mln zł. Marcin P. , twórca AG, ciągle siedzi w areszcie i czeka na proces. Akt oskarżenia ma być gotowy wiosną 2015 r.