Parasol ochronny dla stron

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2017-04-03 22:00
zaktualizowano: 2017-04-03 21:44

Wynajem uregulowany kontraktem to bezpieczeństwo dla właściciela mieszkania i lokatora.

Nawet najkrótszy wynajem należy uregulować odpowiednią umową — radzą eksperci. Jeśli sporządza się ją po raz pierwszy, dobrze jest zasięgnąć porady prawnika.

— Przed podpisaniem umowy warto sprawdzić dokładnie tożsamość lokatora, zapytać go także o pracę — to obniży ryzyko niepłacenia czynszu. Natomiast przed zniszczeniem mieszkania zabezpieczy kaucja, której wysokość najczęściej wynosi tyle, ile jedna miesięczna płatność za mieszkanie — mówi Kuba Karliński z firmy Magmillon. Formalizując wynajem, nie można pominąć wizyty w urzędzie skarbowym.

— Wynajęcie mieszkania nie nałoży obowiązku zakładania działalności gospodarczej, bo aby prywatnie udostępnić własne „M” lokatorowi, można się rozliczać jako osoba fizyczna — wyjaśnia Kuba Karliński. Eksperci firmy Magmillon wskazują na dwie możliwości rozliczania się z fiskusem: w formie ryczałtu lub na ogólnych zasadach. W pierwszym przypadku trzeba zapłacić podatek 8,5 proc. od przychodu. To najniższy i najczęściej wybierany przez inwestorów rodzaj opodatkowania. Nie można jednak odliczyć kosztów związanych z eksploatacją mieszkania (np. remont, umeblowanie). Poza tym, podatek uiszcza się dopiero, gdy lokator zapłaci czynsz. Przy opodatkowaniu na zasadach ogólnych jest prawo do odliczenia poniesionych kosztów, np. na prace remontowe. Gdy zarobek na lokalu nie przekracza miesięcznie 528 zł, jego właściciel rozlicza się wedle stawki 18 proc. Powyżej tej kwoty należy opłacić już stawkę 32 proc. Podstawą opodatkowania na zasadach ogólnych jest dochód pomniejszony o nakłady na remonty, zakup wyposażenia itd. W 2016 r. na rynku pierwotnym w głównych polskich miastach kupiono nieruchomości warte łącznie 24,5 mld zł — wynika z danych Reas. Największym zainteresowaniem inwestorów nadal cieszą się nieduże mieszkania, np. dwupokojowe od 40 do 45 mkw., lub „trójki” od 50 do 55 mkw.

— Tak jest w każdym dużym mieście. Takie lokale są dobrym rozwiązaniem dla singli i młodych par, ale w takim mieszkaniu zmieści się też rodzina z dzieckiem. Statystyczny klient zwraca uwagę przede wszystkim na cenę i adres. Nie znaczy to, że nie sprzedają się mieszkania luksusowe, ale to cena jest najważniejsza — wyjaśnia Marcin Krasoń, analityk rynku nieruchomości Home Broker. Ewa Kumorek-Fedor, dyrektor zarządzająca w firmie Value Communication, która obsługuje firmy z branży nieruchomości, twierdzi, że lokale o dobrych, kompaktowych rozkładach, atrakcyjnie położone i rozsądnie wycenione często znikają z oferty dewelopera jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty w ziemię. Kupują je przede wszystkim inwestorzy, uzyskując przy tym kilku-, kilkunastoprocentowe upusty. Coraz większym zainteresowaniem na rynku pierwotnym cieszą się również zakupy pakietowe — inwestorzy podpisują umowy na kilka, a czasem kilkanaście mieszkań w jednej inwestycji.

Możesz zainteresować się również: