Park i kina nie mają limitów

rozmawiał Karol Jedliński
opublikowano: 01-12-2015, 10:37

Mooky Greidinger, prezes Cineworld Group, drugiej największej sieci kin w Europie (właściciel Cinema City International) opowiada o nowej ofensywie sieci kinowej w Polsce oraz o tym, kiedy wreszcie mszczonowskie nieużytki zamienią się w park rozrywki.

Zobacz więcej

Moshe J. (Mooky) Greidinger

Piotr Malecki/ Forum

Wprowadzacie właśnie ofertę 49 zł miesięcznie za nielimitowany abonament na bilety do kina w waszej sieci w Polsce. W kontekście ostrej konkurencji to ruch z gatunku "szach-mat"?
Nie, nikogo nie chcemy szachować. Naszym celem jest podniesienie frekwencji w kinach, zachęcenie do częstszych wizyt te osoby, które dotychczas ograniczały się do co najwyżej 2 wyjść do kina w miesiącu ze względu na koszty biletów. Dokładnie zdefiniowaliśmy i zbadaliśmy tę niszę. Obecnie średniorocznie na jednego Polaka przypada jeden bilet do kina. Jeśli udałoby nam się ruszyć ten wskaźnik w kierunku 1,2-1,5 biletu to będzie sukces. Jak konkurencja pójdzie naszym śladem, tym lepiej dla rynku.

W Wielkiej Brytanii, gdzie Cineworld prowadzi taki program od 14 lat, nikt inny nie zdecydował się na podobny ruch. Liczycie na spektakularne wzrosty frekwencyjne?
Liczymy na wzrosty ale pamiętajmy, że Unlimited to plan na kilka lat a przy tym jeden z największych projektów marketingowych jaki prowadziliśmy w naszej historii. Liczymy, że na start, na lata zwiąże się z nami 200 tys. Polaków. Wiemy, że musimy im dać najwyższej jakości usługę w dostępnej cenie. Filmy? Zakładam, że będą dobre, zresztą, ja nie jestem krytykiem, mnie interesują tylko wyniki sprzedaży.

Polaków interesują jeszcze inne projekty biznesowe rodziny Greidingerów. W Mszczonowie od czerwca powinien budować się największy w regionie park rozrywki. A tymczasem hula wiatr. Porzuciliście projekt?
W żadnym wypadku. Park of Poland to inwestycja w toku. Budowa opóźnia się ze względów formalnych, powinna ruszyć za około 6 miesięcy, otwarcie planujemy na 2018 r. Tu w grę wchodzą ogromne projekty i budżety, tylko pierwszy etap pochłonie 140 mln EUR i atrakcjami ma przyciągać gości z całego kontynentu, A drugi etap? Kto wie, mamy w Mszczonowie tyle terenu, że Park of Poland wydaje się projektem podobnym do naszej akcji w kinach. Jest unlimited.                                                 .


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: rozmawiał Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu