Najlepszą chyba była informacja z Nestle. Spółka podwyższyła dywidendę dla akcjonariuszy za cały rok do 15 proc., tzn. 1,40 franka szwajcarskiego na akcję. Papiery tego jednego z największych koncernów spożywczych zyskały ponad 4,9 proc., po podwyższeniu prognoz sprzedaży spółki mocno ponad oczekiwania analityków; z 5 do 6 proc., podczas gdy specjaliści spodziewali się wzrostu sprzedaży o 3,7 proc., najmniejszego od 16 lat.
Francuski BNP zyskiwał 4,2 proc., do 25,65 euro, po informacji o 1,37 mld euro straty kwartalnej za ostatnie trzy miesiące ub.r. Zadziwiający w tej sytuacji wzrost kursu bank zapewnił sobie zapowiedzią, że styczeń był dla instytucji dobrym miesiącem.
Raiffeisen International Bank-Holding zyskał aż 13 proc. Największy instytucjonalny pożyczkodawca w Rosji zapowiedział 18-proc. wzrost zysku netto, do 982 mln euro.
Kiepskie wiadomości napłynęły ze Swiss Reinsurance. Jeden z największych ubezpieczycieli na świecie miał w IV kw. ub.r. 1,75 mld franków szwajcarskich straty. Mimo tego kurs spółki rósł na początku sesji o ponad 1 proc.
Rynku nie zachwycił również francuski ubezpieczyciel AXA, który podał informację o stracie rzędu 1,24 mld euro. Kurs spółki spadał o 6 proc., m.in. z powodu zapowiedzi zmniejszenia dywidendy o 67 proc.
Po południu zapał inwestorów europejskich nieco ostygł; po godz. 13.
francuski CAC tracił 0,26 proc. (2 866,51 pkt), a brytyjski FTSE 100 0,41 proc.
(3 990,43 pkt). Wzrosty kontynuował niemiecki DAX – zyskiwał 0,23 proc. (4
214,43 pkt).