Parlament akceptuje traktat akcesyjny

Mira Wszelaka
10-04-2003, 00:00

Parlament Europejski przyjął zdecydowaną większością głosów traktat akcesyjny, określający warunki członkostwa Polski i pozostałych kandydatów do Unii.

To było do przewidzenia. Parlament Europejski (PE) przytłaczającą większością głosów poparł warunki przyjęcia dziesięciu kandydatów do Unii. Choć przez ostatnie tygodnie będąc w sporze z Komisją Europejską eurodeputowani grozili perturbacjami, zwiazanymi z akceptacją dokumentu, to ostatecznie zdecydowali się nie hamować procesu rozszerzenia.

Wyniki były imponujące. Za przyjęciem Polski do Unii głosowało 509 posłów uczestniczących w obradach PE w Strasburgu, 25 było przeciw, a 31 wstrzymało się od głosu. Lepsze wyniki otrzymały Łotwa, Słowenia i Węgry, gorsze Cypr i Czechy.

— Odesłaliśmy podział Europy do podręczników historii — mówił uroczyście Pat Cox, przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

— Dzisiaj ostatecznie upadł mur berliński — wtórował mu niemiecki chadek Elmar Brok.

Podczas debaty poprzedzającej głosowanie tylko jeden deputowany Jean-Cloude Martinez ze skrajnie prawicowego francuskiego Frontu Narodowego skrytykował Polskę za udział w interwencji zbrojnej w Iraku. Czechom oberwało się za to, że rząd tego państwa odmówił przeprosin za dekrety Benesza, które pozbawiły mienia Niemców sudeckich w Czechosłowacji po II wojnie światowej.

Aprobata PE była niezbędna, żeby państwa członkowskie Unii mogły podpisać 16 kwietnia w Atenach traktat akcesyjny, dający podstawę prawną rozszerzenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Parlament akceptuje traktat akcesyjny