Parmalat balansuje na granicy płynności

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2003-12-11 00:00

Od poniedziałku akcje koncernu spożywczego Parmalat na giełdzie w Milanie są zawieszone. Przyczyną zablokowania handlu tymi walorami są poważne kłopoty z regulowaniem zobowiązań przez spółkę. Na dodatek agencja ratingowa S&P obniżyła ocenę długu firmy jednorazowo aż cztery punkty. Powód to obaw o płynność Parmalatu.

W listopadzie Parmalat przyznał się do zainwestowania niemal 500 mln EUR w nieznany fundusz na Kajmanach. Mimo obietnicy wyjścia z tej inwestycji spółka nie może odzyskać środków. Tymczasem pieniądze są jej potrzebne natychmiast. Parmalat musi odkupić od inwestorów wygasające w grudniu obligacje za 150 mln euro. Spółka już w poprzednim miesiącu nie spłaciła całej serii. Ponadto do końca roku musi znaleźć 400 mln dolarów dla inwestorów w USA. Sytuacja koncernu jest dramatyczna, bo nadal nie dostał on gwarancji wsparcia od banków.

Kurs Parmalat spada od września. Tylko w listopadzie wartość akcji stopniała prawie o 25 proc. Obecnie cena akcji waha się na poziomie 2,2 euro.