Partnerstwo dla przyszłości

opublikowano: 15-07-2013, 00:00

Plan rozwoju Unii Europejskiej na Bałkany jest realizowany. Po Słowenii, Bułgarii i Rumunii przyjęta została Chorwacja, a w kolejce już ustawia się Serbia.

W tym porównaniu partnerstwo wschodnie UE prezentuje się bardzo mizernie. Dlatego tyle nadziei wiążemy z nadal możliwym podpisaniem na szczycie w Wilnie układu stowarzyszeniowego UE z Ukrainą. Niezależnie jednak od niespełniania koniecznych warunków, Kijów wciąż siedzi okrakiem na unijno-rosyjskim płocie.

Partnerstwo wschodnie to projekt czysto polski, choć formalnie pomogła nam Szwecja. Dlatego tak szkodliwie brzmiał zgiełk naszej klasy politycznej wokół siedemdziesiątej rocznicy rzezi wołyńskiej. Paradoks polega na tym, że na Ukrainie właśnie w proeuropejskiej części zachodniej, którą umownie znaczymy kolorem pomarańczowym, po owej kolorowej rewolucji gwałtowne odrodził się nacjonalizm. To „pomarańczowy” prezydent Wiktor Juszczenko nadał Stepanowi Banderze pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy, anulował zaś ten dekret „niebieski” prezydent Wiktor Janukowycz, dla którego językiem pierwszym jest rosyjski. Obecny władca wolał nie towarzyszyć Bronisławowi Komorowskiemu wczoraj podczas uroczystości w stolicy Wołynia, Łucku, skażonej nieprzyjaznym wobec naszego prezydenta incydentem jajecznym. Cóż, jedna z głównych ulic tego miasta nosi nazwę Bohaterów UPA, Stepan Bandera także ma ulicę i jest honorowym obywatelem. Trwa zbiórka pieniędzy na jego pomnik, podobny do stojących we Lwowie czy Tarnopolu.

Dla unijnych perspektyw Ukrainy kwestia pamięci o rzezi wołyńskiej ma znaczenie zerowe. W świadomości tamtejszego społeczeństwa funkcjonuje ona jeszcze bardziej marginalnie, niż np. wśród Rosjan zbrodnia katyńska. Czemu się trudno dziwić, biorąc pod uwagę, jaka mała była do niedawna wiedza o Wołyniu także w Polsce…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu