Nissan micra — piąta generacja — ma światową premierę w Paryżu. Auto urosło w każdym kierunku poza wysokością. I zmieniło charakter. To nadal segment B, czyli konkurencja dla renaulta clio, toyoty yaris, skody fabii i opla corsy, ale w piątej odsłonie w końcu wygląda na zdecydowaną. Poprzednie sprawiały wrażenie, jakby Nissan nie do końca wiedział, dla którego rynku zaprojektował ten model. Stylistyka targała się między zachodem a wschodem globu. Tymczasem nowa micra to auto przygotowane z myślą o Europejczykach. Świadczą o tym gabaryty, proporcje i stylistyka. To duży jak na segment pojazd. Jest niski i szeroki.

Dokładnie taki, jaki lubimy w Europie. Micra będzie powstawać we Francji. Do wyboru trzy silniki: diesel (1,5 dCi, 90 KM), turbobenzyna (0,9 l, 90 KM) i wolnossąca, benzynowa jednostka o pojemności 1 l i mocy 73 KM. W Polsce micra pojawi się w kwietniu 2017 r. Ceny to na razie tajemnica. Nie jest natomiast sekretem, że pod jej dach trafią niemal wszystkie systemy wspomagające i asystujące Nissana.
