Paszcza lwa otwarta dla bogatych

opublikowano: 17-05-2013, 00:00

Zbudował już siedem biznesów, ale żadnego nie był tak pewien, jak Lion’s Banku. Lwiątko Leszka Czarneckiego znowu pokazuje pazur

W grupie Leszka Czarneckiego nic nie dzieje się przypadkiem. W sierpniu 2011 r. w urzędzie patentowym została zastrzeżona nazwa Lion’s Bank. Wniosek złożył Idea Bank, którego szefem jest Jarosław Augustyniak, jeden z najbardziej kreatywnych menedżerów w grupie Getinu, który z sukcesem zbudował od zera siedem biznesów (patrz ramka obok). Jednym z nich jest Home Broker, pośrednictwo nieruchomościowe, założone do spółki z Leszkiem Czarneckim, z którego z czasem wypączkował kolejny brand — Lion’s House — do obrotu drogimi nieruchomościami. Kiedy Home Broker został przejęty przez Open Finance, markę Lion’s odkupiła Idea. Jesienią ubiegłego roku na łamach „PB” snuliśmy przypuszczenia, że Jarosław Augustyniak będzie chciał powtórzyć model, który zrealizował w Noble Banku, i stworzyć kolejny bank dla klientów zamożnych. Mieliśmy rację. Na początku tygodnia urząd patentowy opublikował wniosek o zastrzeżenie nazwy i logo Lion’s Bank Private Banking.

— Stworzyliśmy pierwszy private banking dla zamożnych przedsiębiorców. Osoby te korzystają dziś z bankowości prywatnej innych banków obsługujących jednocześnie ich firmy. Nikt jednak nie spojrzał jeszcze na finanse osobiste bogatych biznesmenów przez pryzmat działalności, którą prowadzą — mówi Jarosław Augustyniak, prezes Idea Banku.

Cztery filary

Pomysł na nowy bank (działa jako brand, nie ma licencji, aczkolwiek na rozpoczęcie działalności zgodę musiała dać KNF) opiera się na czterech głównych filarach: pierwszym i najważniejszym jest rynek nieruchomości.

— Nieruchomości stanowią dużą część majątku każdej zamożnej osoby. Nie ma natomiast instytucji w kraju, która pomaga nimi zarządzać. Jeśli dodatkowo uwzględnimy całą koncepcję biznesu Lion’s Banku, czyli bankowość dla bogatych przedsiębiorców połączoną z zarządzaniem nieruchomościami, to jesteśmy pierwszym tego typu biznesem przynajmniej w tej części świata. Lion’s Bank wywodzi się z Lion’s House, który wyspecjalizował się w obrocie prestiżowymi nieruchomościami, ma najlepszych ludzi i doświadczenie — mówi Jarosław Augustyniak. Szef Idei uważa, że potencjał rynku jest bardzo duży. Tysiące osób kupiło na fali boomu mieszkaniowego lat 2006-08 nieruchomości w celach inwestycyjnych, z którymi teraz nie zawsze sobie radzi.

— Ktoś ma kilka działek, okazyjnie kupił cztery-pięć mieszkań. Potem przychodzi związana z tym biurokracja, podatki, opłaty. Obsługa tego wymaga tyle czasu, ile zarządzanie firmą. Możemy przejąć od właściciela całą administrację. Żaden bank prywatny na świecie nie oferuje tego typu usług samodzielnie, my stworzyliśmy pierwsze concierge nieruchomościowe — twierdzi Jarosław Augustyniak.

Lew zajmie się też wyszukiwaniem ofert i obrotem nieruchomościami za granicą. Dzisiaj w kraju nie oferuje tego nikt.

— Z posiadaniem nieruchomości wiąże się masa papierologii. Weźmiemy to wszystko w administrację, uporządkujemy, będziemy pilnować korespondencji, opłat, a nawet stanu technicznego. Klienci mają też nieruchomości ziemskie, które trzeba przeklasyfikowywać, opłacać lokalne podatki, doprowadzić media. Często zlokalizowane są one w odległych miejscowościach. Dzięki nam będzie to czysta inwestycja, a nie dodatkowy, czasochłonny biznes, związany z całą masą obciążeń. To samo dotyczy wynajmu mieszkań, powierzchni biurowych. My zajmiemy się ich obsługą, pilnowaniem czynszów, szukaniem nowych najemców itp. — zapewnia Jarosław Augustyniak. Podobnie jak w Noble Banku, Lion’s będzie miał concierge (to drugi filar biznesu) dla zamożnych klientów, ale, jak mówi Jarosław Augustyniak — lepsze. Bank będzie współpracował z jedną z największych firm na świecie, specjalizujących się w takich usługach.

Koniec letargu

Trzecim filarem, na którym Jarosław Augustyniak chce oprzeć nowy biznes, są finanse osobiste. Będą one jednak traktowane łącznie z finansami firmowymi. To filar czwarty.

— Kierujemy ofertę do ludzi, którzy odnieśli sukces w biznesie, i chcemy im doradzić, jak zarządzać własnym majątkiem i majątkiem firmy w jednym miejscu. Nie robimy różnicy między finansami osobistymi i firmowymi, bo często stanowią one jedność. Bank budowany jest dla przedsiębiorców i pracownicy też są przedsiębiorcami, bo każdy z nich prowadzi własną działalność gospodarczą. Łatwiej im rozmawiać z przedsiębiorcami, niż gdyby byli pracownikami korporacji — twierdzi Jarosław Augustyniak.

W Lion’s Banku pracuje obecnie 40 bankierów w sześciu oddziałach. Docelowo sieć będzie liczyła osiem placówek. Jarosław Augustyniak jest pewny sukcesu nowego projektu.

— Jestem przekonany do tego biznesu bardziej niż do jakiegokolwiek innego, który budowałem w życiu — mówi prezes Idea Banku. Lion od samego początku jest dochodowy. Jarosław Augustyniak ocenia, że skala private’owego biznesu może być większa niż Idea Banku.

— Moje doświadczenia z poprzednich biznesów są takie, że np. oddział Noble Banku, który wyrósł z Open Finance, bardzo szybko osiągnął 10-15 razy większe obroty niż oddział Open Finance. Mam nadzieję, że z Lion’s Bankiem będzie podobnie, że przyjdą tutaj inni klienci niż ci, których obsługuje obecnie Idea — mówi Jarosław Augustyniak. Dzisiaj obsługuje ona głównie start- -upy. Lion ma ściągnąć klientów zamożnych wraz z ich biznesami, co pozwoli jej wejść na rynek firm średnich rozmiarów, a więc na tereny, na których działa już kilka banków specjalizujących się w obsłudze zamożnych biznesmenów: Raiffeisen, DB PBC, Multibank, Citi Handlowy, Millennium czy bratni Getin Noble. — To prawda, że wchodzimy konkurencji w drogę. Może trochę pobudzimy ich do działania — uważa szef Idei. Jego teza jest taka, że w bankowości prywatnej w Polsce nie wydarzyło się nic istotnego od czasu kryzysu, nie pojawiły się nowe marki, produkty, usługi. Rynek zapadł w letarg. Lion ma go obudzić. Oficjalnie działalność rozpocznie w czerwcu.

Nieruchomości zamożnych i bogatych

Połowa najbogatszych Polaków ma apartament w mieście powyżej 300 tys. mieszkańców, a co trzeci zażywa świeżego powietrza w domku na wsi — tak wynika z ubiegłorocznej edycji raportu KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce”. 29 proc. ankietowanych posiada również działkę rekreacyjną, 15 proc. działkę rolną, 10 proc. działkę leśną, a 6 proc. kupiło działkę w celach inwestycyjnych. Działkę budowlaną ma 29 proc. KPMG szacuje wartość pierwotnego rynku apartamentów w Polsce na około 300 mln zł rocznie. Rynek wtórny plus rezydencje to kolejne 600-650 mln zł. Co ciekawe, tylko 32 proc. najbogatszych Polaków korzysta z usług bankowości prywatnej. 17 proc. spośród nich obsługują bankierzy za granicą. Ponad połowa bogatych klientów — 58 proc. — osobiście załatwia sprawy w banku, 64 proc. używa do tego celu internetu, 16 proc. telefonu, a tylko co czwarty klient robi to za pośrednictwem osobistego doradcy.

OKIEM EKSPERTA

To atrakcyjny rynek

MAŁGORZATA ANCZEWSKA

dyrektor departamentu bankowości prywatnej BRE Banku

Na rynku private bankingu w Polsce w ciągu ostatnich 5 lat zaszły bardzo duże zmiany. Żadnemu z dużych międzynarodowych graczy — Credit Suisse, UBS, Sal Oppenheim — nie udało się zbudować silnej pozycji na polskim rynku bankowości prywatnej. Wzrost zamożności w Polsce nie był tak dynamiczny, jak wskazywały prognozy. Natomiast zgadzam się z tezą, że potencjał na tym rynku jest. Aktywa zamożnych klientów są szacowane na 250-300 mld zł. To z pewnością jest atrakcyjny rynek. Istotnie zmienił się sposób inwestowania zamożnych osób. Rzeczywiście charakterystyczną cechą zamożnych Polaków jest skłonność do inwestowania w nieruchomości, przy czym często są to inwestycje bezpośrednie. Ostatnie 5 lat pokazało, że wbrew prognozom w segmencie ekskluzywnych nieruchomości nie było zakładanego zwrotu z inwestycji. Były spadki. To samo dotyczy funduszy inwestujących w ten segment. Klienci sparzyli się też na rynku kapitałowym, który jest nieprzewidywalny. Podczas gdy polska giełda dołuje, zagraniczne idą w górę. Dlatego klienci szukają alternatywnych rozwiązań. W BRE Banku widzimy rosnący segment inwestycji komercyjnych, przynoszących stały dochód. Przy depozytach na poziomie 3 proc. inwestycja w biurowiec o stałym dochodzie 6-7 proc. jest ciekawą alternatywą.

751 000 Tyle osób miało w 2012 r. miesięczne dochody brutto w wysokości 7,1 tys. zł wg KPMG, co kwalifikuje ich do grona osób zamożnych.

839 000 Tylu zamożnych i bogatych Polaków będzie, zdaniem KPMG, w 2015 r., a ich dochody wyniosą 160 mld zł.

Złoty chłopiec

Jeden z najbardziej kreatywnych „złotych chłopców” w gronie menedżerów Leszka Czarneckiego. Zaczynał od konsultingu w KPMG (1995 r.), ale dość szybko poszedł na swoje. W 2000 r. ze wspólnikami założył Expandera, pierwsze w kraju pośrednictwo finansowe. W zamyśle miała to być firma internetowa, która potem przekształciła się w sieciowego brokera. W 2003 r. sprzedał biznes i wspólnie z Krzysztofem Spyrą i Maurycym Kuhnem namówił Leszka Czarneckiego do wspólnej inwestycji w konkurencyjną markę wobec Expandera. Tak powstał Open Finance, od kilku lat lider rynku pośrednictwa finansowego. W 2006 r. Jarosław Augustyniak z kolegami wykorzystał licencję Wschodniego Banku Cukrownictwa, który Leszek Czarnecki przejął rok wcześniej, i utworzył pierwszy w kraju bank wyspecjalizowany w obsłudze zamożnych klientów — Noble Bank. W tym samym roku wspólnie z Leszkiem Czarneckim założyli kolejną spółkę — Home Broker, specjalizującą się w obrocie nieruchomościami i pośrednictwie finansowym, której został prezesem. Niedługo potem przejął też nadzór nad jeszcze jednym nowym bytem, też utworzonym do spółki — Tax Care, firmą, która zajęła się obsługą finansowo-księgową małych firm. W 2009 r. Noble połączył się z Getinem. W połączonym banku Jarosław Augustyniak został pierwszym wiceprezesem. Nie czuł się dobrze w roli menedżera i rok później znowu poszedł na swoje, żeby zbudować Idea Bank. Cały czas nadzorował Tax Care, który z czasem został wchłonięty przez bank. Miał też oko na Home Brokera, przy którym powstała nowa marka do obrotu drogimi nieruchomościami — Lion’s House. We wrześniu 2011 r. Open Finance przejął Home Brokera. Lion’s House trafił natomiast do Idea Banku, na bazie którego Jarosław Augustyniak buduje Lion’s Bank. Jego większościowym akcjonariuszem jest Getin Holding. 20 proc. akcji należy pośrednio do dwóch osób: Jarosława Augustyniaka i Leszka Czarneckiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu