Stalexport przygotowuje się
do cięć rekompensat na A4,
choć jego stawki
są bardzo niskie
w porównaniu z Autostradą
Wielkopolską.
Autostrada Wielkopolska (AW) dostaje z drogowego funduszu prawie 190 zł za przejazd ciężarówki po 150-kilometrowej trasie A2 Nowy Tomyśl — Konin. To jeden z powodów, dla którego PiS-owski rząd Jarosława Kaczyńskiego postanowił znieść ciężarowe winiety (dzięki którym drogowe spółki dostają gratyfikacje za „darmowy” przejazd tirów) i wrócić do realnego myta. Tą samą drogą chciał podążać rząd PO, podkreślając, że jednodniowa winieta kosztuje tylko 27 zł, więc wkrótce państwu zabraknie pieniędzy dla autostradowych firm. Plan spalił na panewce, bo zaprotestowali transportowcy, a w sukurs przyszli im posłowie PiS. Zaproponowali pozostawienie winiet i podwyżkę ich cen o 30 proc. oraz obniżkę opłat dla koncesjonariuszy o taki sam wskaźnik.
Co ciekawe, obniżka opłat za winietowe ciężarówki jest negocjowana nie tylko z AW, lecz także ze Stalexport Autostrada Małopolska (SAM), zarządzającą 60-kilometrowym odcinkiem A 4 Kraków — Katowice, choć jego stawki są niskie w porównaniu z A2.
— Wysokość rekompensaty, po zwolnieniu samochodów ciężarowych z opłat we wrześniu 2005 r., wynosiła 11,20 zł, co stanowiło 70 proc. stawki rozliczeniowej określonej na 16 zł. Stawka rozliczeniowa jest rewaloryzowana raz w roku o PKB i inflację. Obecnie jest ona przedmiotem negocjacji z Ministerstwem Infrastruktury — twierdzi Tomasz Niemczyński, prezes Stalexport Autostrada Małopolska.
— Stawki AW są wyższe, bo spółka sama fiansowała budowę, a Stalexport otrzymał drogę zbudowaną przez państwo. Mamy też inną kategoryzację pojazdów i strukturę ruchu — u nas przeważają ciężarówki, na A 4 auta osobowe — twierdzi Andrzej Lewandowicz, wiceprezes AW.
11,20 zł opłaty za ciężarówkę na A 4, nawet po rewaloryzacji, wydaje się niewygórowaną kwotą. Od kierowców aut osobowych SAM bierze przecież za przejazd trasą Kraków — Katowice 13 zł
Stalexport Autostrady, do grupy którego należy SAM, przygotowuje się już jednak do obniżki. W ostatnim raporcie finansowym ustanowił w rezerwach odpis wysokości 8,96 mln zł, związany właśnie z obniżką stawki za przejazd „pojazdów winietowych”. Czy oznacza to, że grupa zgodzi się na 30-procentową obniżkę rekompensat?
— Obniżka musi uwzględniać przyrost natężenia ruchu i wzrost kosztów modernizacji, wynikający ze wzro-stu cen robót budowlanych. Jesteśmy gotowi osiągnąć kompromis, ale musi on opierać się na realnych wyliczeniach, a propozycja obniżenia stawki o 30 proc., z naszego punktu widzenia, taka nie jest — dodaje Tomasz Niemczyński.