Patowa sesja na Wall Street

Nowy tydzień na amerykańskich giełdach zaczął się dla inwestorów dosyć nerwowo i niestety niezbyt udanie.

Co prawda pierwsza faza poniedziałkowej sesji stała pod znakiem zielonych odcieni indeksów, jednak szybko do głosu doszła strona podażowa, co było o tyle łatwiejsze iż aktywność graczy była ograniczona ze względu na święto Dnia Weterana (zamknięte były m.in. banki i rynek obligacji).

Ubiegły tydzień była najgorszy dla Wall Street od pięciu miesięcy i część z inwestorów liczyła na zdecydowane odbicie parkietów. Na rynku brakowało jednak optymizmu, a każde działanie obozu byków było szybko kontrowane przez podaż. W drugiej połowie sesji mocniej zaatakowali kupujący, co w efekcie przyniosło wymierny efekt w postaci ponownego wyjścia indeksów nad kreskę, jednak zdobyczy nie udało się wszystkim utrzymać do końca notowań. Ostatecznie średnia przemysłowa Dow Jones odnotowało „zerową” zmianę. S&P500 wzrósł o 0,01 proc. zaś Nasdaq stracił 0,02 proc.

Inwestorzy mogą czuć się zdezorientowani. Sprawa Grecji nie schodzi z topowych tematów mediów, do tego zamieszanie wprowadzają kolejne wskaźniki makro. Zaprezentowane w poniedziałek odczyty znów miały mieszany charakter. Z jednej strony sytuację uspokajały dane z chińskiej gospodarki, które dają nadzieję na miękkie lądowanie, z drugiej zaś podaż zachęcała do działania bardzo pesymistyczna publikacja dynamiki japońskiego PKB, który sugeruje, że trzecia pod względem wielkości potęga gospodarcza na świecie znalazła się w fazie recesji.
Na amerykańskim rynku w poniedziałek nie były publikowane żadne dane makro, stąd uwagę handlujących przykuwały przede wszystkim doniesienia ze spółek.

W segmencie technologicznym spadał kurs akcji Facebook. Powodem przeceny były obawy, że pracownicy spółki, którzy otrzymali w ramach wejścia na giełdę pakiet akcji będą się ich pozbywać po wygaśnięciu zakazu ich sprzedaży.
Obostrzenie to dotyczy 804 mln walorów, które wygaśnie 14 listopada i 156 mln akcji, które będą mogły trafić do obrotu 14 grudnia. Spółka od majowej oferty IPO w której sprzedawano akcje po 38 USD straciła już niemal połowę na wartości.
Wahaniom poddawała się wycena walorów Apple. Firma zawarła globalne porozumienie patentowe z HTC, które ma obowiązywać przez 10 lat.

Powody do zadowolenia mieli z kolei udziałowcy Jefferies Group. Kurs momentami rósł o ponad 12 proc. to zasługa informacji, że Leucadia National, największy akcjonariusz z 29-proc. pakietem akcji , zgodził się dokupić brakujące mu udziały amerykańskiego banku inwestycyjnego za około 2,76 mld USD.

Gwiazdą poniedziałkowej sesji zostały papiery Titanium Metals, drożejące nawet o ponad 42 proc. Tak znacząca aprecjacja kursu to efekt doniesień o przejęciu należącej do teksańskiego miliardera spółki przez Precision Castparts, producenta metalowych produktów dla silników odrzutowych. Wartość transakcji to 2,9 mld USD. Udziałowcy Titanium otrzymają 16,50 USD za walor, co daje 44 proc. premię w stosunku do ceny z zamknięcia czwartkowej sesji, przed piątkowym wstrzymaniem handlu na tych walorach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Patowa sesja na Wall Street