Pawlak: PiS nie powinno wprowadzać komisarza do PZPN

(Paweł Kubisiak)
30-08-2006, 19:40

Prezes PSL Waldemar Pawlak uważa, że PiS nie powinno wprowadzać do Polskiego Związku Piłki Nożnej komisarza. Jego zdaniem, upolitycznienie futbolu pogłębi jeszcze jego kryzys, a - jak podkreślił - "polska piłka jest własnością całego narodu, a nie tylko jednej partii".

Prezes PSL Waldemar Pawlak uważa, że PiS nie powinno wprowadzać do Polskiego Związku Piłki Nożnej komisarza. Jego zdaniem, upolitycznienie futbolu pogłębi jeszcze jego kryzys, a - jak podkreślił - "polska piłka jest własnością całego narodu, a nie tylko jednej partii".

Wiceszef sejmowej Komisji Kultury Fizycznej i Sportu Jacek Falfus (PiS) powiedział w środę PAP, że póki nie będzie prokuratorskich rozstrzygnięć w sprawie PZPN, nie zapadną żadne decyzje w sprawie ewentualnego komisarza. Także Ministerstwo Sportu deklaruje, że szef resortu Tomasz Lipiec zajmie oficjalne stanowisko w sprawie komisarza po zakończeniu kontroli prowadzonej w PZPN przez Urząd Kontroli Skarbowej i Ministerstwa Sportu.

Pawlak w oświadczeniu przekazanym dziennikarzom na środowej konferencji prasowej podkreślił, że "upolitycznienie futbolu pogłębi jeszcze jego kryzys".

"W złym świetle postawi Polskę, gdyż według prawa FIFA, które nasz kraj zgodził się respektować, niedozwolona jest ingerencja władz politycznych państwa w działalność demokratycznej, samorządnej organizacji. Może to skutkować wykluczeniem polskich drużyn z międzynarodowych rozgrywek" - czytamy w stanowisku.

Zdaniem Pawlaka, PiS chce nominować na komisarza w PZPN senatora Janusza Gałkowskiego. "Kandydat ten specjalizuje się w zakresie likwidacji firm, a to nie są dobre predyspozycje do zarządzania polskim futbolem" - ocenił. Jak podkreślił, bez stosownej wiedzy i kwalifikacji "terapia" w polskiej piłce może zakończyć się szokiem.

Falfus nie wie skąd wzięły się informacje jakoby Gałkowski miał zostać komisarzem w PZPN. Według wiceszefa komisji sportu, kandydatura, o której mówi Pawlak to "kaczka dziennikarska".

Prezes PSL ocenił, że możliwe jest, że faktycznym celem dotychczasowych aresztowań w środowisku piłkarskim może być znalezienie pretekstu do wprowadzenia komisarza z nadania PiS.

Dotychczas, w związku ze śledztwem dotyczącym korupcji w środowisku piłkarskim, prowadzonym przez wrocławską policję i prokuraturę, zarzuty postawiono około 40 osobom. Wśród nich są sędziowie, działacze sportowi, obserwatorzy PZPN i zawodnicy.

"Obawiam się zawłaszczania środowiska piłkarskiego przed wyborami samorządowymi w celu promowania jednej partii na wszystkich polskich stadionach" - czytamy w stanowisku Pawlaka.

Obecnie finanse PZPN sprawdza Urząd Kontroli Skarbowej. Kontrolerzy badają m.in. długoterminowe umowy na obsługę marketingową z firmą Sportfive. Trwa też kontrola Ministerstwa Sportu.

"Minister Tomasz Lipiec zajmie oficjalne stanowisko w sprawie komisarza dopiero po zakończeniu kontroli Urzędu Kontroli Skarbowej i Ministerstwa Sportu, które trwają w PZPN. Na ich wyniki trzeba jednak poczekać jeszcze kilka tygodni" - powiedział PAP rzecznik Ministerstwa Sportu Paweł Wiśniewski.

"Nazwisko senatora Gałkowskiego pozostawię bez komentarza. Dopóki trwają kontrole żadne rozmowy nie są prowadzone" - dodał. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pawlak: PiS nie powinno wprowadzać komisarza do PZPN