O sprawie napisała dziś „GGP”. Według Michała Sztablera, analityka DM PKO BP, artykuł w gazecie można traktować jako swego rodzaju „balon próbny”, mający wysondować opinie rynku na temat połączenia.
„Zapewne akcjonariusze Polimeksu nie zgodziliby się oddać spółki po cenie w okolicach 2 zł za akcję, jednak w zamian za akcje Hydrobudowy Polskiej, oraz, być może, obietnicę docelowego przejęcia PBG zmieniliby zdanie. PBG jest wciąż bardzo dobrze oceniane prze inwestorów, czego nie można powiedzieć o Polimeksie” – uważa Michał Sztabler.
Jego zdaniem, transakcja mogłaby być też interesująca dla PBG, gdyż poznańska grupa ma słabą ekspozycję na sektor energetyczny oraz drogowy, w tym kolejowy, czyli segmenty, których może nie dosięgnąć (albo dosięgnie w mniejszym stopniu) panujący kryzys.
Według Macieja Stokłosy, analityka DI BRE, polączenie sił przez Hydrobudowę (PBG) i Polimex wydaje się mało realne.
"Dostrzegamy duże różnice w kulturze korporacyjnej obu spółek, ponadto uważamy, że w obecnych warunkach ustalenie parytetu wymiany akcji satysfakcjonującego obie strony może okazać się bardzo trudne" - napisał w komentarzu porannym Maciej Stokłosa.
Reakcja inwestorów jest niejednoznaczna: o godz. 10.51 kurs Polimeksu rósł o
0,4 proc., a PBG o 3,3 proc.