PBG ma ochotę na Energomontaż

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 01-06-2009, 00:00

Budowlana firma jest coraz bliżej przejęcia. Na celowniku ma giełdową spółkę, ale wezwania nie będzie.

Spółka nie powinna mieć problemu z pozyskaniem kapitału

Budowlana firma jest coraz bliżej przejęcia. Na celowniku ma giełdową spółkę, ale wezwania nie będzie.

Nieudana próba mariażu z Polimeksem-Mostostalem nie zniechęca PBG do przejęć. Kilka dni temu poinformowało o rozmowach z kilkoma firmami z sektora budownictwa dla energetyki. Według naszych informacji jednym z namierzonych celów jest notowany na giełdzie Energomontaż Południe. Jerzy Wiśniewski, prezes i główny akcjonariusz PBG, nie chce wymieniać nazw spółek, zasłaniając się dobrem negocjacji. Ale przyznaje, że przejęcie zbliża się wielkimi krokami.

— Uzgadniamy ostatnie szczegóły, do końca tego roku sfinalizujemy przejęcie. Przyglądamy się dwóm spółkom: wykonawczej i projektowej. Ten system sprawdził się, gdy przez przejęcia wchodziliśmy w sektor gazowy, więc chcemy go powtórzyć. Są to spółki z 200-300 mln rocznych przychodów, jedna z nich jest zagraniczna — mówi Jerzy Wiśniewski, prezes PBG.

Bez wezwania

Energomontaż Południe spełnia te kryteria: w 2008 r. miał 240 mln zł przychodów i 15,7 mln zł zysku (w pierwszym kwartale odpowiednio 54 mln zł i 0,6 mln zł). Giełdowi gracze nie mają jednak co liczyć na ogłoszenie wezwania.

— Nie jestem zwolennikiem odkupywania akcji od właścicieli. W takim przypadku przejmujący zostaje sam ze spółką, z którą musi coś zrobić. Poza tym zawsze jest ryzyko, że wypadną jakieś trupy z szafy. Lepszym rozwiązaniem jest przejęcie przez podwyższanie kapitału i kontynuowanie pracy z dotychczasowymi władzami — wyjaśnia Jerzy Wiśniewski.

Taki plan wymaga poparcia akcjonariuszy. Największym w Energomontażu jest małżeństwo Gasinowiczów, które kontroluje 28,3 proc. akcji. Nie udało nam się z nimi skontaktować. Poza nimi jest tylko jeden znaczący akcjonariusz: 9,07 proc. należy do Andrzeja i Piotra Mikuckich. Prezes Energomontażu nie chce potwierdzić rozmów z PBG.

— Wiem, że PBG szuka spółek do przejęcia w naszym sektorze. Nie więcej nie mogę w tej sprawie powiedzieć — ucina Andrzej Hołda, prezes Energomontażu Południe.

Razem raźniej

PBG prowadzi rozmowy z inwestorami finansowymi na temat pozyskania kapitału. Rozważa emisję obligacji i akcji.

— Jesteśmy w trakcie prezentowania programu inwestycyjnego inwestorom finansowym. Pierwsze reakcje są bardzo pozytywne — mówi Jerzy Wiśniewski.

Funduszom, które kontrolują ponad 50 proc. akcji, pomysł przejmowania się podoba.

— Pomysł poszerzenia działalności o elektroenergetykę wydaje się być dobry. W tym sektorze w najbliższych latach można oczekiwać sporych inwestycji. To dla PBG możliwość zwiększenia przychodów i wartości firmy oraz zdywersyfikowania działalności — mówi Grzegorz Zubrzycki, dyrektor departamentu zarządzania aktywami PTE Allianz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane