Chemiczna spółka zachęca Amerykanów do udziału w nowej emisji akcji. Niemców nie musi.
PCC Rokita, należący do niemieckiego PCC producent chemii gospodarczej i przemysłowej, zamierza podwyższyć kapitał. 3 marca walne ma przegłosować emisję 1,3 mln akcji po 14,24 zł (spółka uzyska więc 18,5 mln zł). Będzie to emisja z ograniczeniem prawa poboru, ale i z dużymi wyjątkami.
Początkowo akcje miał objąć tylko główny akcjonariusz, czyli PCC (ma 97,17 proc. akcji). Taką uchwałę podjęło walne 30 grudnia, ale marcowe ma ją zmienić.
— Prawo poboru nowych akcji ma teraz również drugi największy akcjonariusz –Wexford European Privatizations (WEP) — mówi Anna Michalska, rzecznik Rokity.
To amerykański fundusz, który skupował akcje od pracowników dawnych Zakładów Chemicznych Rokita, kiedy brały udział w programie NFI — ma 1,19 proc. Spółka wyjaśnia, że nieudzielenie mu prawa poboru było błędem.
— Skoro WEP jest akcjonariuszem PCC Rokita, daliśmy mu szansę utrzymania obecnego parytetu akcji. Nie wiemy, czy z tej możliwości skorzysta — mówi Marzena Ambroziak, doradca zarządu Rokity.
Szansy tej nie dostali natomiast drobni akcjonariusze (łącznie 1,64 proc.).
Pieniądze z emisji pójdą głównie na inwestycje. Głównym projektem Rokity jest budowa instalacji elektrolizy membranowej (100 mln zł).
— Inwestycja ma rozszerzyć elektrolizę rtęciową o dodatkową jednostkę produkującą chlor, ług i wodór w nowoczesnej technologii membranowej — informuje Anna Michalska.
To pozwoli ściąć koszty (głównie prądu) oraz zmniejszyć emisję rtęci, dostosowując firmę do norm ochrony środowiska.
Drugi projekt to przestawienie produkcji polioli masowych na specjalistyczne typu HR, stosowane m.in. w wyższym jakościowo segmencie meblarstwa.
— Zwiększy to marże, konkurencyjność firmy i usytuuje Rokitę wśród producentów rywalizujących raczej jakością, niż masą i ceną — dodaje Anna Michalska.
Spółka wyda na to 10 mln zł.