– Gdy chodzi o zainteresowanie kupnem mieszkań, w ostatnim czasie widzimy swoiste przesunięcie środka ciężkości: z największych miast w kierunku troszkę mniejszych, około 100-tysięcznych – mówi Piotr Baran, prezes zarządu PCG SA.
– Tam też z reguły łatwiej się buduje, są dostępne atrakcyjne grunty, dobra infrastruktura, a ceny mieszkań niższe o około 20 proc. niż w dużych miastach – dodaje.

Spółka PCG SA wie dokładnie, jak będą wyglądały jej działania w przyszłym roku. Z powodu galopujących cen zarząd planuje zakończenie już rozpoczętych inwestycji i nierozpoczynanie nowych. Ma na to również wpływ stanowisko KNF w sprawie udzielania kredytów hipotecznych, które obecnie są dostępne tylko dla nielicznych.
– W Polsce potrzeba przynajmniej 3 milionów mieszkań, niezbędna jest pomoc rządu, banku centralnego oraz KNF, żeby deweloperzy ponownie zaczęli budować. Bez tej pomocy będzie naprawdę ciężko – mówi Piotr Baran.
– Bardzo dużo dałoby wprowadzenie ulgi budowlanej na wynajem oraz złagodzenie stanowiska KNF w sprawie udzielania kredytów hipotecznych. Zwracam również uwagę na to, że zastój w budowie mieszkań spowoduje częściowe spowolnienie gospodarki, ponieważ z nowym lokalem mieszkalnym związane są nierozerwalnie branże meblarska, RTV i AGD i wiele innych.
W ciągu minionego roku deweloper sfinalizował sprzedaż mieszkań łącznie w czterech etapach inwestycji we Wrocławiu, Legnicy i Jaworze. Wprowadził do oferty pięć projektów: dwa etapy inwestycji Scala Park w Legnicy, kolejne etapy osiedli Lavor w Jaworze i Victoria Apartments w Szczecinie oraz wspomniane Nowe Podzamcze w Wałbrzychu.
We współczesnym budownictwie stawia się na systemy smart home, rozwiązania ekologiczne, indywidualne podejście do klienta, wspólne powierzchnie dla mieszkańców i dużo zieleni. W światowych założeniach urbanistycznych często pojawia się koncepcja tzw. 15-minutowego miasta. PCG stara się wychodzić jej naprzeciw w każdym swoim przedsięwzięciu. Warto trzymać kciuki.
Grażyna Herich
