PCK gotowy na drugą setkę

Najstarszej polskiej organizacji humanitarnej nie trzeba już śpiewać 100 lat — w styczniu wkroczyła w kolejną setkę i nie zamierza odpoczywać

Na rogu Krakowskiego Przedmieścia i ulicy Karowej w Warszawie splatają się historie wielkich postaci przedwojennego polskiego życia publicznego. Nie chodzi tylko o tych, którzy nocowali w słynnym Hotelu Bristol — to w tym budynku w 1919 r. zorganizowano spotkanie różnych polskich organizacji dobroczynnych i utworzono Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża, co było istotnym elementem scalania Polski także w wymiarze niesienia pomocy. Patronat nad nim objęła Helena Paderewska, żona pianisty, kompozytora, a przede wszystkim działacza niepodległościowego — Ignacego Jana Paderewskiego. Bristol wybrano nie tyle ze względu na renomę i świetne położenie, ile na fakt, że Paderewscy byli jednymi z ówczesnych właścicieli hotelu. W ten sposób ekskluzywny hotel stał się symbolem organizacji walczącej z biedą, przemocą, wspierającej ofiary wojny i prześladowań. W 2019 r. w murach hotelu znowu pojawił się symboliczny czerwony krzyż na białym tle.

Zobacz więcej

Daniel Dmitriew / FORUM

Polski Czerwony Krzyż (PCK — nazwa funkcjonuje od 1927 r.) świętuje 100-lecie istnienia okolicznościowym znaczkiem pocztowym, wystawami, akcjami, ale przede wszystkim nowym projektem o nazwie „Dobre dzieciństwo procentuje”, który ma scalić wszystkie dotychczasowe działania podejmowane na rzecz dzieci z rodzin potrzebujących, w tym program „Godne dzieciństwo”. W minionym roku PCK razem ze specjalistami dokonał wyboru czterech filarów odpowiadających na potrzeby współczesnych dzieci: dobre odżywianie, zdrowie i zdrowy styl życia, równe szanse edukacyjne i zdrowe relacje z rówieśnikami. Organizacja przygotowuje platformę, która ma być użytecznym narzędziem dla wszystkich instytucji zainteresowanych pomocą dzieciom. Będzie to użyteczna baza wiedzy, zawierająca gotowe projekty i rozwiązania zarówno na poziomie ogólnopolskim, jak i lokalnym, które są już realizowane. Jest z czego wybierać, bo projektów jest sporo. Największa i najstarsza organizacja pomocowa w Polsce ma oddziały okręgowe i rejonowe. Na wszystkich szczeblach zatrudni około 836 osób, które realizują lokalne projekty. Są to nie tylko akcje oddawania krwi czy szkolenia z zasad udzielania pierwszej pomocy i profilaktyki zdrowotnej.

Ze sprawozdania za 2017 r. (zjazd krajowy podsumowujący 2018 r. dopiero się odbędzie) wynika, że organizacja udzieliła pomocy socjalnej w formie paczek żywnościowych, odzieży czy zapomóg pieniężnych ponad 167,6 tys. osób. Oddziały okręgowe przeznaczyły na taką pomoc blisko 13,2 mln złotych. Od sierpnia 2016 r. do czerwca 2017 r. w 16 magazynach PCK przekazano ubogim ponad 4,7 tony żywności o wartości prawie 21,5 mln zł. Osobną działką są punkty opieki, których na terenie kraju jest 91 — w 2017 r. PCK miał 151 umów z samorządami na opiekę nad chorymi w domu, a pomoc objęła 14,2 tys. osób. Zadbało o nią 5,3 tys. sióstr i opiekunek PCK.

Polski Czerwony Krzyż jest częścią Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, założonego w 1863 r. przez Henry’ego Dunanta, szwajcarskiego biznesmena i działacza społecznego. Na marginesie — Hotel Bristol oddano do użytku w 1901 r., kiedy Dunant odbierał pierwszą Pokojową Nagrodę Nobla. Do dziś jest to jedna z najbardziej aktywnych organizacji humanitarnych z oddziałami w 190 krajach. PCK ma już wprawdzie 100 lat, ale nadal chce zdobywać know-how od innych.

— Niemiecki Czerwony Krzyż pomógł nam rozwinąć ratownictwo, duński wsparł nasze działania na rzecz dzieci i seniorów, brytyjski uczy, jak wdrażać kampanie fundraisingowe, my natomiast mamy bogate doświadczenia w zakresie krwiodawstwa czy programów dla najmłodszych, typu „Wiewiórka — przyjaciółka Kuby i Oli”, które podobają się białoruskiemu oddziałowi. Sieć sprawdza się również w sytuacjach kryzysowych. Mogliśmy liczyć na szerokie wsparcie zagranicznych koleżanek i kolegów podczas powodzi w Polsce w latach 1997 i 2010. Gdy na Ukrainie rozgorzał konflikt zbrojny, Polski Czerwony Krzyż pośpieszył tam z lekami, odzieżą, środkami higienicznymi i innymi niezbędnymi materiałami — mówi Stanisław Kracik, prezes Polskiego Czerwonego Krzyża od 2012 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy