Producent włóknin technicznych myśli o zagranicznej ekspansji. Może go to kosztować 40 mln EUR.
Pegas Nonwovens, czeski producent włóknin technicznych notowany na warszawskiej giełdzie, chce wejść na rynek rosyjski.
— Uruchomimy tam produkcję — mówi Milosz Bogdan, członek zarządu spółki i jej dyrektor generalny.
Akwizycja raczej nie wchodzi w grę, bo w Rosji nie ma jeszcze zaawansowanych technologicznie producentów. Dlatego Pegas myśli o budowie nowych zakładów. Ile to może kosztować?
— Właśnie budujemy nowe zakłady w Czechach za blisko 40 mln EUR. To ten rząd wielkości. Nie będziemy mieli kłopotów z zebraniem takiej kwoty — twierdzi Milosz Bogdan.
W grę wchodzą różne sposoby finansowania, w pierwszej kolejności środki własne, potem kredyty bankowe, a ewentualnie emisja nowych akcji.
Pegas zapowiada na ten rok wzrost zysków. W 2006 r. spadły one o ponad 22 proc. — do 20,7 mln EUR. To skutek 18,8 mln EUR kosztów finansowych. Ale spółka z niedawnej emisji akcji pospłacała sporo pożyczek, redukując w 2006 r. zadłużenie ze 183,2 mln EUR do 114,2 mln EUR.