Pekao kupi BPH? Jest taki pomysł

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2006-02-07 00:00

UCI ma pomysł, jak zjeść ciastko i mieć ciastko. Świetny pomysł — twierdzą analitycy. Jest jednak kilka ale…

Zarząd Unicredito Italiano (UCI) usiłuje porozumieć się z Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP) w sprawie przyszłej fuzji Pekao z Bankiem BPH. Czeka też na zgodę Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) na wykonywanie praw głosu z akcji Banku BPH. Tymczasem doradcy Włochów opracowują plan ratunkowy, na wypadek gdyby UCI zostało zmuszone do sprzedaży akcji tego banku. MSP domaga się tego, twierdząc, że UCI przejmując kontrolę nad drugą polską instytucją finansową, złamało umowę prywatyzacyjną Pekao, która jego zdaniem, zakazuje mu posiadania udziałów w konkurencyjnym banku.

Mentalnie nie do przejścia

Jednym z analizowanych przez specjalistów rozwiązań jest sprzedaż Pekao akcji Banku BPH. Wówczas Włosi wypełniliby zalecenie sprzedaży, a kontrolę nad konkurencyjnym bankiem miałoby Pekao. Obserwatorzy rynku wysoko oceniają ten pomysł. Widzą tylko jeden problem… polityczny.

— Pomysł świetny, gdyby chodziło tylko o zarzut łamania umowy prywatyzacyjnej Pekao. Problem polega na tym, że rząd polski nie dopuszcza myśli o fuzji Pekao z Bankiem BPH i stworzenia największego banku na rynku— twierdzi Dariusz Górski, analityk DB Securities.

W opinii obserwatorów rynku, nie wiadomo, jak głęboko nasze władze interpretowałyby umowę prywatyzacyjną Pekao, gdyby chciało ono nabyć akcje Banku BPH.

— Choć jestem przekonany, że jest to dobry pomysł na wyjście z pata, to nie wiadomo, jak na niego zareagowałaby Najwyższa Izba Kontroli. Niedawno wypomniała UCI, że złamało umowę prywatyzacyjną, przejmując pośrednio kontrolę nad Wschodnim Bankiem Cukrownictwa (WBC) — uważa Andrzej Powierża, analityk BDM PKO BP.

Pekao przejęło kontrolę nad WBC wraz z innymi bankami na wyraźną prośbę KNB, by ratować tę spółkę. Obecnie jest już ona własnością Getin Holding. Co ciekawe, informacja o nieprawidłowości pojawiła się, gdy MSP zaczęło protestować przeciwko przejęciu kontroli przez UCI nad Bankiem BPH (w tym czasie sprzedaż WBC była domykana), a nie wówczas, gdy Pekao przejmowało pakiet WBC.

Emisja ma szansę

Analitycy zastanawiają się też, jak UCI miałoby przeprowadzić tę operację bez posiadania prawa głosu z akcji Banku BPH.

— Teoretycznie mogłoby się to udać. Przy dobrej cenie za akcje Banku BPH UCI mogłoby przekonać pozostałych akcjonariuszy do transakcji, samemu nie głosując — mówi Marcin Materna, analityk Millennium DM.

Licząc według średniej z trzech miesięcy, minimum, jakie musiałoby zaoferować Pekao za akcje Banku BPH, wynosi 728,17 zł za walor, co oznacza, że 71-procentowy pakiet akcji tego banku (który posiada, ale którym nie może dysponować UCI) jest obecnie wart 14,8 mld zł.

— W przypadku Pekao taki kapitał na zakupy to nie problem. Przede wszystkim mogłoby zaciągnąć pożyczkę podporządkowaną od UCI i zaliczyć ją w poczet funduszy własnych. Ale to mogłoby spotkać się z zarzutem KNB, że kupuje za pożyczony kapitał. W takim przypadku droższym rozwiązaniem, ale mniej problematycznym, byłaby emisja. Nie tylko na rynek polski, ale także zagraniczny — uważa Andrzej Powierża.

Na dwóch biegunach

Tymczasem rząd, niemal w tym samym czasie, wydaje dwa sprzeczne komunikaty na temat planów połączenia Pekao z Bankiem BPH przez UCI.

— Jestem przekonana, że kompromis jest możliwy do osiągnięcia — mówi Zyta Gilowska, minister finansów, w wywiadzie dla „Financial Times”.

Innego zdania jest resort skarbu.

— Złożyliśmy w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości skargę na decyzję Komisji Europejskiej, która zezwoliła na połączenie UCI z HVB — twierdzi Paweł Szałamacha, wiceszef MSP.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz twierdzi, że z Alessandro Profumo, prezesem UCI, ma zamiar spotkać się jeszcze w tym miesiącu

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót