Pekao SA: kandydaci tracą punkty
UnoCredito Italiano (UCI) — poważny kandydat do objęcia strategicznego pakietu akcji Pekao SA — może przestać być uznany za poważnego kandydata z własnej winy. Tarcia między akcjonariuszami włoskiego banku mogą przekreślić jego wiarygodność w Polsce.
Do takich wniosków dochodzą analitycy obserwujący zmagania wokół sprzedaży 55 - proc. pakietu właścicielskiego prywatyzowanego Pekao SA.
UnoCredito Italiano — trzeci w Eurolandzie (po BHV i Deutsche Banku) pod względem kapitalizacji rynkowej bank — wymieniany jest, obok Citibanku i DB — jako jeden z pewniaków do przejęcia Pekao SA. Przedstawiciele włoskiej instytucji jako jedni z nielicznych zrobili na zarządzie polskiego banku doskonałe wrażenie. Maria Wiśniewska, prezes Pekao SA, przyznała to miesiąc temu podczas seminarium poświęconego m.in. prywatyzacji banku i łączeniu Grupy Pekao SA w jedną instytucję.
Jednakże akcjonariusze włoskiego banku — kontrolujące go kasy oszczędnościowe Cariverona i CassaMarca — są przeciwne złożeniu oferty na zakup Pekao SA przez zarząd UniCredito. Na znak protestu udziałowcy sprzedali niemieckiemu DB 0,75 proc. udziałów UCI.
— Tarcia we włoskim banku są na rękę konkurentom — przede wszystkim Citicorp, a już na pewno Bankowi Handlowemu, który nie stracił nadziei na to, że to on właśnie zostanie inwestorem strategicznym w Pekao SA. O ile szanse DB są raczej niewielkie (rząd nie zdecyduje się chyba na zwiększenie obecności niemieckiego kapitału w polskim systemie bankowym, zwłaszcza po niedawnym odkupieniu przez Bayerische Hypo -und Vereinsbak akcji BPH od EBOR-u), o tyle walka o Pekao SA jest już raczej przesądzona — stwierdził jeden z analityków obserwujących zmagania o polski bank.
Jego zdaniem — w przypadku utraty wiargodności UnoCredito Italiano (a wszystko ku temu zmierza) na placu boju zostaną jedynie Bank Handlowy i, dysponujący nieporównywalnie większym potencjałem, Citicorp. Nierówne zmaganie wygra wówczas Citi. Jednak można spodziewać się, że stanie się to przy protestach zarządu Pekao SA.
Podobno Citicorp z dystansem traktuje Pekao SA — bankowcy mówią, że stosunek przedstawicieli potencjalnego inwestora do polskiego banku jest, delikatnie mówiąc, lekceważący. Poza tym Citi nie złożyło dotychczas czytelnej deklaracji utrzymania tożsamości banku — warunku, jaki musi spełnić właściciel Pekao SA — i bardzo prawdopodobne jest, że w przyszłości największy obecnie polski bank uniwersalny może stać się jedynie kółkiem w globalnej machinie Citicorp.