Pokonanie oporu 83 zł przez PEKAO spowodowało euforyczne zakupy na ostatniej sesji tygodnia. Styl gry wskazuje na zagranicę, dla której decydującą kwestią jest płynność. Może oznaczać również zastawianie pułapki przez krajowe instytucje na drobnych inwestorów. PEKAO choć jest znakomitą firmą jest już zdecydowanie za drogi, a w dodatku mamy styczeń, tj. miesiąc, w którym bank ten 2-krotnie w 3-letniej giełdowej historii wyznaczał roczne maksima. Zyski, które dostaliśmy od rynku w ubiegłym tygodniu trzeba chronić. Obok cykliczności na potrzebę zmniejszenia pozycji wskazuje dotarcie do górnej linii długoterminowego kanału rosnącego z wykresu wolumenowego oraz wypadnięcie poza obszar dziennej i tygodniowej wstęgi Bollingera.
Dzienna znajduje się przy pobitym w piątek rekordzie z 20 XI, 85. Tam znajduje się najatrakcyjniejszy do kupowania poziom, choć mam poważne wątpliwości, czy teraz jest najwłaściwszy czas, by do akcji PEKAO się przywiązywać. Znacznie bezpieczniej potraktować je teraz jako walor do aktywnej gry spekulacyjnej.