Pernod Ricard ostrzega przed zawirowaniami wojennymi

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2026-04-16 10:19

Pernod Ricard, drugi co do wielkości producent alkoholi na świecie, ogłosił niespodziewany wzrost sprzedaży o 0,1 proc. w trzecim kwartale, jednak radość inwestorów przyćmiły pesymistyczne prognozy dotyczące wpływu konfliktu w Iranie na sektor turystyczny. Firma nie tylko mierzy się z wyzwaniami geopolitycznymi, ale także bierze udział w gorącym wyścigu o przejęcie amerykańskiego rywala Brown-Forman, gdzie stawką jest dominacja na globalnym rynku i wielomilionowe oszczędności.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W ciągu trzech miesięcy kończących się 31 marca 2026 r. producent koniaku Martell oraz wódki Absolut wypracował sprzedaż na poziomie 1,95 mld euro, co stanowi wzrost o 0,1 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.

Wynik ten jest wyraźnym sygnałem poprawy w zestawieniu z drugim kwartałem, gdy odnotowano spadek o 5 proc., i znacząco przewyższa oczekiwania analityków, którzy spodziewali się ujemnej dynamiki na poziomie 0,7 proc. Pozytywny impuls napłynął głównie z Indii oraz z sektora globalnej sprzedaży detalicznej w podróży, co pozwoliło częściowo zrównoważyć utrzymującą się słabość na kluczowych rynkach strategicznych. W USA sprzedaż skurczyła się bowiem o 12 proc., natomiast w Chinach o 7 proc., co jest efektem spowolnienia tamtejszej gospodarki, redukcji zapasów oraz wiszącej nad branżą groźby wprowadzenia nowych ceł.

Cień wojny w Iranie nad strefami wolnocłowymi

Mimo chwilowej poprawy wyników kwartalnych, perspektywy na cały rok obrotowy pozostają pod silnym wpływem destabilizacji na Bliskim Wschodzie. Pernod Ricard ostrzegł inwestorów, że wojna w Iranie wymusiła zamknięcie wielu lotnisk i drastycznie ograniczyła ruch turystyczny, co uderza bezpośrednio w najbardziej dochodową część biznesu detalicznego. W 2025 roku sprzedaż w sektorze travel retail stanowiła aż 6 proc. przychodów netto grupy, dlatego przedłużający się konflikt może spowodować spadek organicznej sprzedaży netto o 3–4 proc. w nadchodzącym roku obrotowym.

Walka o miliardową fuzję i konkurencja ze strony Sazerac

Strategiczna uwaga zarządu skupia się obecnie na negocjacjach z amerykańskim gigantem Brown-Forman, które mogą doprowadzić do powstania potężnego podmiotu ustępującego jedynie brytyjskiej grupie Diageo. Analitycy szacują, że połączenie sił pozwoliłoby obu firmom zaoszczędzić nawet 450 mln dolarów rocznie, co jest kluczowe w dobie globalnego spadku spożycia napojów spirytusowych i konieczności cięcia kosztów. Sytuacja stała się jednak wyjątkowo skomplikowana po wkroczeniu do gry amerykańskiej grupy Sazerac, która złożyła konkurencyjną ofertę zakupu Brown-Forman opiewającą na około 15 mld dolarów.

Ambitne plany na przyszłość mimo globalnej stagnacji

Choć branża alkoholowa zmaga się z wieloletnim spadkiem wycen oraz zmianami na stanowiskach kierowniczych, Pernod Ricard nie rezygnuje ze swoich długoterminowych celów finansowych. Firma potwierdziła prognozy zakładające wzrost sprzedaży na poziomie od 3 proc. do 6 proc. w latach 2027–2029, licząc na to, że planowane fuzje i optymalizacja aktywów pozwolą przetrwać obecny kryzys. Inwestorzy zareagowali jednak ostrożnie na te doniesienia, co przełożyło się na spadek wartości akcji spółki o 1,7 proc. tuż po ogłoszeniu prognoz.