Czytasz dzięki

Peruka dla Jamesa Bonda

Monika Kobylińska
opublikowano: 27-02-2020, 22:00

Danuta Gonera, właścicielka salonów piękności GD Studio, dba nie tylko o fryzury gwiazd — wspólnie z Fundacją O Mały Włos robi peruki dla kobiet i dzieci, które swoje włosy straciły bezpowrotnie.

Jedno z pierwszych zleceń charakteryzatorki i perukarki, która rozpoczęła swoją karierę zawodową w Royal Opera House w londyńskiej dzielnicy Covent Garden, dotyczyło… ukrycia niewielkiego przerzedzenia fryzury agenta Jej Królewskiej Mości, którego zagrał Roger Moore.

Danuta Gonera, właścicielka salonów piękności GD Studio
Zobacz więcej

Danuta Gonera, właścicielka salonów piękności GD Studio FOT. TOMASZ PIKUŁA

— Dobrze pamiętam to uzupełnienie włosów, ponieważ mi nie wyszło i Moore go nie przyjął. Nie zrezygnowałam jednak, pracowałam przez całą noc i zrobiłam kolejne, bardziej precyzyjne i naturalne, dowiązując włos po włosie. Dzięki niemu James Bond wyglądał o 10 lat młodziej — wspomina Danuta Gonera, dziś właścicielka salonów piękności GD Studio i firmy szkoleniowo-handlowej Dome Cosmetics.

Wielka przygoda

Swoją firmę buduje od 1984 r., kiedy po powrocie z Londynu otworzyła w Warszawie pierwszy salon GD Studio przy ul. Widok. Kolejny powstał w 2001 r. przy Wareckiej. Danuta Gonera jest też właścicielką pracowni perukarskiej przy ul. Chłodnej, w której wykonuje charakteryzacje do filmu, teatru i naturalne peruki na zlecenie. W zarządzaniu dobrze prosperującym biznesem rodzinnym pomagają jej synowie Tomasz i Marcin oraz synowa Katarzyna. Obroty firmy zatrudniającej 35 osób wynoszą 4 mln zł rocznie.

— Związani z firmą dobrze wyszkoleni pracownicy, mający możliwości rozwoju, dają gwarancję sukcesu w biznesie. Prowadząc salony piękności, musimy być na bieżąco z najnowszymi trendami w dziedzinie stylizacji, pielęgnacji czy koloryzacji — zaznacza bizneswoman.

To, co robi, to nie tylko jej biznes, lecz także pasja.

— Już jako młoda dziewczyna szkicowałam fryzury, takie futurystyczne, nie z tego świata. Potrafiłam siedzieć godzinami i rysować albo charakteryzować lalki młodszej siostry — wspomina Danuta Gonera.

Ukończyła Liceum Techniki Teatralnej przy ul. Miodowej w Warszawie, tę samą szkołę, w której uczył się reżyser Krzysztof Kieślowski. Chciała pracować jako charakteryzatorka w teatrze, ale koleżanka namówiła ją na wyjazd do Londynu.

— Nie było łatwo znaleźć pracę w zawodzie, próbowałam w kilku teatrach, aż w końcu trafiłam do opery. W Covent Garden nikogo nie znałam, ale okazało się, że pracuje tam jedna Polka. Stwierdzili, że druga też się przyda. I tak zaczęła się moja wielka przygoda — opowiada charakteryzatorka.

Poszczęściło się jej. W operze nawiązała współpracę z Rayem Marstonem — charakteryzatorem gwiazd filmowych i menedżerem Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds.

— Na jego zlecenie zrobiłam włosy, brwi i rzęsy woskowej Lizie Minnelli i część fryzury księżnej Diany, co było nie lada wyzwaniem — uważa perukarka.

Stylizowała nie tylko woskowe figury. Peruki, które wyszły spod jej ręki, nosiły największe ówczesne gwiazdy — Ingrid Bergman, Jane Seymour, Benny Hill.

— Jedno z najciekawszych zleceń otrzymałam od twórców Muppet Show. Zrobiłam fryzury dla muppetów ręcznie, szydełkiem wiążąc naturalne azjatyckie włosy — wspomina Danuta Gonera.

Ciekawych zleceń nie zabrakło jej również po powrocie do Polski — dziełem charakteryzatorki są białe włosy Michała Żebrowskiego w „Wiedźminie”, fryzura Onufrego Zagłoby, którego zagrał Krzysztof Kowalewski w filmie „Ogniem i mieczem”, i długie włosy Magdaleny Mielcarz w „Quo Vadis”.

— Stylizowałam też Zbigniewa Zamachowskiego w „Zmruż oczy”, Annę Przybylską w „Superprodukcji” i Ewę Kasprzyk w „Bellissimie”. Kolejnym dużym zleceniem były peruki dla Teatru Roma — do musicalu „Nędznicy”. Robiłam też peruki dla Nataszy Urbańskiej w roli Polity w Teatrze Buffo — wymienia Danuta Gonera.

Nowość nad Wisłą

W Anglii nie tylko udoskonaliła swój warsztat perukarski, lecz także zainteresowała się innowacyjną metodą przedłużania włosów. — Poznałam prekursora tej metody Simona Forbesa, który korzystając z japońskiego patentu, wprowadził na rynek syntetyczne włosy o nazwie Monofibre — wspomina charakteryzatorka. Dostrzegła w tym biznesie szansę dla siebie. W 1993 r. nie miała jednak wystarczających funduszy na wykupienie przedstawicielstwa firmy Forbesa w Polsce.

— Na ówczesne czasy była to gigantyczna kwota. Zapewniłam jednak Simona, że jeśli obniży mi stawkę, wkrótce będę jego najlepszym dystrybutorem. Zaufał mi i tak też się stało — w 2003 r. dostałam nagrodę dla najlepszego dystrybutora — twierdzi Danuta Gonera.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Biznes okazał się rentowny, więc w 1997 r. wykupiła także przedstawicielstwo firmy Racoon International, która specjalizuje się w przedłużaniu włosów włosami naturalnymi. W 2005 r. dostała nagrodę dla najlepszego przedstawiciela Racoon na świecie.

— Stworzyłam nowoczesne studio przy ulicy Szpitalnej, wprowadzając szkolenia z obydwu metod przedłużania włosów. Przeszkoliliśmy około 2000 salonów z całej Polski. Naszymi kontrahentami są także fryzjerzy z Niemiec, Ukrainy i Białorusi — mówi właścicielka Dome Cosmetics.

Nie tylko dla pań

Motorem jej biznesu są klienci indywidualni. Usługę przedłużania włosów rozpropagowała w Polsce i za granicą.

— Pomogła mi reklama telewizyjna. Wystąpiłam w programie Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny, w którym opowiedziałam o tej nowatorskiej wówczas metodzie. Żeby pozyskać klientów, jeździłam po całej Polsce i organizowałam prezentacje w wynajętych salach — wspomina Danuta Gonera.

Koszt przedłużenia fryzury włosami naturalnymi Racoon to wydatek rzędu 1-3 tys. zł, ale efekt jest spektakularny i to już po kilku godzinach, kiedy fryzjer za pomocą keratyny połączy wyselekcjonowane pasemka z naturalnymi włosami klientki. Koszt przedłużania włosami Monofibre jest sporo niższy — 800-1300 zł. Obecnie trendy nieco się jednak zmieniły i klientki częściej niż z przedłużenia włosów korzystają z możliwości ich zagęszczenia i nadania im objętości. W salonach piękności Danuty Gonery pojawiają się nie tylko kobiety.

— Panowie najczęściej robią sobie dredy albo przedłużają włosy na specjalne okazje: jadą na Woodstock czy inny rockowy festiwal lub na wakacje i chcą zmienić swój image — twierdzi właścicielka GD Studio.

Nie wszystkim jednak włosy da się przedłużyć. Przeciwwskazaniem są np. zbyt krótkie włosy, nadmierne ich wypadanie czy łysienie. Danuta Gonera, która jest również trychologiem i zajmuje się problemami skóry głowy, łysieniem plackowatym czy nadmiernym wypadaniem włosów, pociesza jednak, że diagnozując problem i dobierając indywidualną terapię, można wzmocnić włosy i zatrzymać ich wypadanie. Natomiast przy łysieniu androgenowym (zależne od androgenów postępujące wypadanie włosów) proponuje specjalistyczne systemy mocowań, np. uzupełnienie włosów w górnej części głowy mikrosiateczką Fiber-Net, która — jak zapewnia właścicielka GD Studio — jest jej autorskim projektem.

Cena uśmiechu

W Polsce rośnie także zapotrzebowanie na peruki. Zamawiają je głównie chorzy na nowotwory, którzy okresowo tracą włosy m.in. w wyniku chemioterapii.

— Zrobienie peruki wymaga precyzji i doświadczenia. Jest drogie. Peruka z naturalnych włosów — w zależności od ich długości — może kosztować nawet ponad 4 tys. zł. Jedną robi się miesiąc, pracując po kilka godzin dziennie, a dobrych perukarzy jest niewielu. Proponujemy również tańsze peruki z włosów syntetycznych — ich ceny zaczynają się od 600 zł. Ponadto klienci mogą się ubiegać o refundację, ponieważ nasza firma podpisała umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia — zapewnia Danuta Gonera.

Od czterech lat właścicielka GD Studio współpracuje z Fundacją O Mały Włos, dla której wykonuje peruki charytatywnie.

— Świadomość społeczeństwa znacznie wzrosła. Wiele kobiet i dzieci przekazuje swoje ścięte włosy — muszą mieć co najmniej 25 cm długości — na rzecz Fundacji lub je sprzedaje. Włosy są bardzo cennym produktem i coraz więcej osób zdaje sobie z tego sprawę — wskazuje właścicielka GD Studio i Dome Cosmetics.

Jej firma ofiarowała na rzecz Fundacji O Mały Włos około 50 peruk dla kobiet i dziewczynek. Danuta Gonera sama się zajmuje podopiecznymi fundacji.

— Stylizuję peruki, żeby wyglądały naturalnie, a noszące je osoby czuły się komfortowo. Zobaczyć uśmiech na ich twarzach — to bezcenne. Dla takich momentów warto pracować — podkreśla bizneswoman. &

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Kobylińska

Polecane