Pesa dostała zadyszki

Pojazdy spółki nie sprawdziły się na włoskich torach. Nieprędko pojawią się także w Niemczech.

Bydgoska Pesa walczy z czasem, by do końca roku zdążyć z dostawą pociągów dart dla PKP Intercity oraz tramwajów dla miast, które muszą rozliczyć unijną dotację. Oby tylko pośpiech nie odbił się na jakości, która ostatnio nie jest mocną stroną Pesy.

PESA
Zobacz więcej

PESA

Tomasz Pikuła

(Nie)zadowoleni Włosi

Wiele zastrzeżeń mają do niej Włosi, a mówiąc precyzyjniej władze i pasażerowie Toskanii. Pesa dostarcza im pociągi Swing, warte w sumie 56 mln EUR. Włoska prasa od kilkunastu dni alarmuje jednak, że polskie pojazdy spisują się fatalnie, jeżdżą z obniżoną prędkością, powodując liczne opóźnienia na sieci. Pesa nie poczuwa się do winy.

- W eksploatacji na jednym z najtrudniejszych we Włoszech odcinków - zwanym „Przeklętą trasą” (Lucca-Aulla red.) – wystąpiły problemy z niektórymi systemami odpowiadającymi za komunikację z infrastrukturą. Systemy te, czy też precyzyjnie mówiąc – podsystemy, zostały dostarczone przez włoskiego dostawcę. Wykorzystaliśmy sprawdzone podsystemy, od lat współdziałające z tamtejszą infrastrukturą, ale okazało się, że jeden z nich niekiedy nie współpracuje i wymaga korekty. Przyczyna została zidentyfikowana. Wkrótce problem zostanie rozwiązany – zapewnia Michał Żurowski, rzecznik Pesy.

Twierdzi, że z 40 zamówionych pojazdów, 19 jest już własnością włoskiego przewoźnika, firmy Trenitalia, a 5 kolejnych jest w trakcie odbiorów. Tymczasem włoskie media sugerowały, że odbiory zostały wstrzymane. Tymczasem Pesa zapewnia, że Włosi zadowoleni są z jej pociągów.

- Przewoźnik zadowolony jest z dotychczasowej eksploatacji, czego dowodem były we wrześniu referencje Trenitalia. Wówczas Pesa zgłaszała pojazd do organizowanego na targach TRAKO konkursu im. inż. Nowkuńskiego, w którym otrzymaliśmy wyróżnienie – informuje Michał Żurowski.

Poślizg za Odrą

Włochy to nie jedyny rynek zagraniczny, na którym Pesa ma problemy. Nie wiedzie się jej także w Niemczech. Kilka miesięcy temu nie udało się zdobyć homologacji na spalinowe pojazdy Link dla tamtejszej firmy Regentalbahn, związanej w włoską firmą Netinera. W efekcie niemiecki partner zdecydował się zamówić pociągi od Alstomu. Obecnie natomiast ważą się losy dostawy linków dla firmy NEB, które jeszcze w tym roku powinny pojawić się na niemieckich torach. Z informacji „PB” wynika, że niedawno w Brukseli odbyło się spotkanie w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele niemieckiej firmy. Z ich prezentacji wynika, że dostawy spodziewane są najwcześniej wiosną 2016 r. Pesa nie odpowiedziała jednak na pytania „PB” dotyczące dostaw dla niemieckiego kontrahenta.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Pesa dostała zadyszki