PetRepublic szykuje się do skoku

Łukasz RawaŁukasz Rawa
opublikowano: 2025-01-19 20:00

Producent karmy dla zwierząt, należący do polskiej grupy LipCo Foods, nabiera rozpędu. Po zeszłorocznej rozbudowie zakładów i zwiększeniu mocy produkcyjnych firma chce teraz zwiększyć sprzedaż o połowę.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie są plany rozwoju PetRepublic na 2025 r.
  • jakie inwestycje zrealizowała firma w ostatnich latach
  • jakie działania PetRepublic podejmuje w zakresie rozwoju międzynarodowego
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

90 mln zł - blisko taką kwotę firma PetRepublic, producent karmy dla zwierząt należący do LipCo Foods, polskiej grupy spożywczej kontrolowanej przez rodzinę Lipków, zainwestowała w ciągu ostatnich trzech lat w swój rozwój. Grupa inwestuje, ponieważ Polacy wydają na karmę dla domowych pupilów ponad 4 mld zł rocznie, a kwota ta systematycznie rośnie - eksperci szacują, że średniorocznie o ok. 7 proc.

Większość pieniędzy PetRepublic wydała na budowę i rozwój fabryki mokrej karmy dla zwierząt domowych w Koluszkach. Dziś jej moce produkcyjne sięgają 56 tys. ton rocznie, a firma planuje biznesową ekspansję.

Moce razy dwa

Rodzina Lipków zaczynała w 1993 r. od hodowli i przetwórstwa drobiu, pod szyldem SuperDrob, a dziś jej Lipco Foods jest prężną grupą, w ramach której funkcjonuje 11 specjalistycznych segmentów FMCG. To m.in. segment karmy dla zwierząt, drobiowy, ryb i owoców morza, premium, dań convenience, produktów roślinnych i przekąsek, dań gotowych, napojów oraz panierów.

Jarosław Kowalewski, prezes PetRepublic, który jednocześnie odpowiada za rozwój segmentu karmy dla zwierząt w ramach Grupy LipCo Foods, podkreśla, że ukończona w zeszłym roku rozbudowa zakładów pozwoliła firmie dwukrotnie zwiększyć moce produkcyjne.

- Inwestycja miała wartość 50 mln zł. Nowoczesne, w pełni zrobotyzowane linie pozwalają nie tylko na efektywne zwiększanie produkcji, ale również wzmacniają jej bezpieczeństwo – mówi Jarosław Kowalewski.

Firma zainwestowała, a teraz liczy na efekty w postaci dynamicznego wzrostu sprzedaży. W 2023 r. przychody PetRepublic wyniosły 125,6 mln zł (+138,5 proc. r/r), a zysk 3,5 mln zł (+131,7 proc.).

– W 2024 r. zwiększyliśmy sprzedaż o blisko 20 proc., natomiast dzięki rozbudowie mocy produkcyjnych przeprowadzonej w zeszłym roku, w 2025 r. planujemy urosnąć o 50 proc. – podkreśla Jarosław Kowalewski.

Robotyzacja pomaga

Rynek karmy dla zwierząt przyciąga coraz większą liczbę graczy, a to zaostrza konkurencję. PetRepublic zamierza zatem budować przewagę w oparciu o innowacje technologiczne, szczególnie w swoim zakładzie produkcyjnym, który należy do najbardziej zaawansowanych w Europie.

– Na powierzchni 12 tys. m kw. wykorzystujemy zaawansowane technologie produkcyjne. Wdrożyliśmy m.in. zamknięty obieg wody, instalację fotowoltaiczną oraz system odzysku ciepła, co znacząco minimalizuje zużycie energii. Obecnie dysponujemy trzema zautomatyzowanymi liniami produkcyjnymi do wytwarzania karmy w puszkach i saszetkach, a czwarta linia jest w trakcie instalacji – mówi Jarosław Kowalewski.

Firma oferuje blisko 400 produktów pod markami PetRepublic i Frendi. W zakładzie powstają też marki własne dla największych sieci handlowych w Polsce.

– Skupiamy się na rozbudowie mocy w kategorii karmy mokrej dla psów i kotów, w której się specjalizujemy. Nasz dział R&D pracuje nad nowymi liniami produktowymi, rozwijając ofertę premium oraz produkty monoproteinowe dla zwierząt z alergiami. Równocześnie planujemy kolejne inwestycje w infrastrukturę produkcyjną – mówi prezes PetRepublic.

Międzynarodowy zasięg

Produkty PetRepublic trafiają na 30 rynków, z dominującym udziałem krajów UE. Eksport stanowi obecnie 20 proc. sprzedaży, ale według zarządu firmy, w tym roku udziały eksportu mogą wzrosnąć nawet do 40 proc.

– W tym roku znacząco zwiększymy eksport, głównie do krajów UE, ale umacniamy się także na rynkach Afryki i Bliskiego Wschodu. Zakładamy, że sprzedaż międzynarodowa stanie się stabilnym kierunkiem naszego rozwoju – zaznacza Jarosław Kowalewski.

Na rynkach zagranicznych firma rozważa akwizycje, a w Polsce skłania się raczej ku wzrostowi organicznemu, choć przejęć również nie wyklucza.

Okiem eksperta
Ujdzie na sucho
Kuba Antoszewski
Kantar Polska

Jak pokazują nasze dane, właściciele psów i kotów częściej wybierają karmę suchą niż mokrą. W przypadku psów 90 proc. właścicieli podaje swoim pupilom suchą karmę, podczas gdy mokrą wybiera 69 proc. Z kolei wśród kotów suche pożywienie otrzymuje 87 proc. zwierzaków, a mokre 86 proc. Różnica w preferencjach między rodzajami karmy jest większa u właścicieli psów, natomiast posiadacze kotów równie chętnie stawiają na oba rodzaje pożywienia.

Analizując konkretne marki, widzimy wyraźnych liderów rynku. Na rynku mokrej karmy dla psów prym wiedzie Dolina Noteci, którą wybiera 35 proc. właścicieli czworonogów. Kolejne miejsca zajmują Pedigree (26 proc.) i Chappi (24 proc.). Z kolei w przypadku kotów na czele jest Whiskas, który przyciąga 35 proc. kupujących. Tuż za nim plasują się Felix (32 proc.) i Kitekat (23 proc.).

Rynek suchej karmy dla psów jest zdominowany przez marki Chappi i Pedigree, które osiągają identyczny wynik – po 26 proc. popularności. Dolina Noteci, choć wciąż mocna, zajmuje trzecie miejsce z wynikiem 24 proc. U kotów Whiskas także utrzymuje dominację, tym razem z 33 proc. udziału w suchym segmencie. Na podium znalazły się również Purina One (30 proc.) oraz Kitekat (25 proc.).

Możesz zainteresować się również: