Petrolinvest myśli o Rosji

Paweł Janas
opublikowano: 2009-11-27 09:58

Kierowana przez Pawła Gricuka spółka niedawno sprzedała rosyjskie koncesje. Dzięki współpracy z PGNiG może tam wrócić.

Przyszły rok zapowiada się bardzo interesująco dla akcjonariuszy Petrolinvestu. Spółka z grupy Ryszarda Krauzego chce, by w połowie 2010 r. w jej kazachskich koncesjach poszukiwawczo-wydobywczych pojawiła się ropa naftowa — choć jeszcze nie w komercyjnych ilościach. Aby tak się stało, potrzebne są kolejne wiercenia i duże pieniądze.

Prezes Paweł Gricuk zapowiada przeznaczenie na prace poszukiwawcze w Kazachstanie w latach 2010-11 od 70 mln do 100 mln USD. Większość pieniędzy wyda w przyszłym roku. Petrolinvest szuka źródeł finansowania inwestycji na własną rękę — podpisana we wtorek umowa o współpracy z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG) mówi głównie o zarządzaniu operacyjnym przez tę firmę koncesjami Petrolinvestu.

— W przyszłym tygodniu podpiszemy umowę z funduszami amerykańskimi w sprawie emisji obligacji zamiennych na akcje. Liczymy, że uzyskamy finansowanie na poziomie 40 mln USD — mówi Paweł Gricuk.

Zapowiada też zakończenie w najbliższym czasie rozmów w sprawie zdobycia finansowania z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Bank miałby zasilić konto inwestycyjne 50-70 mln USD.

Współpraca z PGNiG może ponownie sprowadzić Petrolinvest do Rosji, z której wycofał się w tym roku po sprzedaniu udziałów w nieobiecujących koncesjach. Z inicjatywy spółki Krauzego PGNiG ma wziąć udział w przetargu na badania geologiczne i wiercenia złóż gazu ziemnego i kondensatu na Jamale.

— Jeśli okaże się, że zasoby są obiecujące, zastanowimy się nad wejściem kapitałowym w te złoża — mówi Paweł Gricuk.

Paweł Gricuk, prezes Petrolinvestu
Paweł Gricuk, prezes Petrolinvestu
None
None