Baryłki z Kazachstanu
Firma zdobyła w ubiegłym roku koncesje na wydobycie ropy naftowej w Kazachstanie i w Rosji. Łącznie jej pokłady szacowane są na 2 mld baryłek. Dostała też pozwolenie na eksploatację złóż.
Na zakup udziałów oraz na odwierty i budowę szybów Petrolinvest ma wydać około 800 mln USD. Połowę z tej kwoty spółka miała pozyskać właśnie z giełdy. Według wcześniejszych planów wydobycie ma ruszyć pod koniec 2007 r.
Magia nazwiska
Powodzenie debiutu ma zapewnić Paweł Gricuk, prezes Petrolinvestu. Ten znany finansista za rządów Marka Belki omal nie został szefem PKN Orlen.
Dotychczas Petrolinvest koncentrował się na handlu gazem płynnym i ropą naftową. Zamiast wyników inwestorom sprzedawać więc będzie plany dostępu do bajecznych zysków czerpanych z wydobycia ropy naftowej. Sprzeda? Ma wielkie szanse — wysokie ceny ropy na świecie sprawiają, że tego typu przedsięwzięcia są bardzo opłacalne. Chętnych na akcje więc raczej nie zabraknie.
— Fundusze inwestycyjne mają dużo wolnego kapitału, a podaż dużych ofert na giełdzie jest ograniczona. Dlatego każda oferta firmy energetycznej warta powyżej 100-200 mln zł powinna cieszyć się sporym powodzeniem — mówił niedawno „PB” Paweł Nierada, ekspert z Instytutu im. Sobieskiego.
PJ, DI