PGE kończy z wojną cenową

Energetyczny gigant zmienia politykę handlową. Skupi się na wyższych marżach, co konkurentów może cieszyć, choć z radością wolą poczekać

PGE, największa firma energetyczna w kraju, produkująca 57 TWh energii elektrycznej rocznie, zapowiedziała wczoraj, że w 2015 r. wprowadzi nową strategię handlową.

KONIEC ZE STRATAMI:
KONIEC ZE STRATAMI:
Kierowana przez Marka Woszczyka PGE sprzedawała dotychczas energię ze stratą, która w trzecim kwartale wyniosła 50 mln zł. Plan zakłada, że marże wzrosną.
[FOT. WM]

— Na rynku dominują dwie strategie handlowe: jedni koncentrują się na marżach, inni na wolumenie. Nie jest tajemnicą, że PGE należała do tej drugiej grupy. Od 1 stycznia zamierzamy już jednak prowadzić bardziej zbilansowaną politykę handlową. Nie zapomnimy przy tym, jak wiele PGE zainwestowała w dotychczasową strategię budowania udziału rynkowego — tłumaczył wczoraj Marek Woszczyk, prezes PGE.

Rynek trudno naprawić

Dla PGE to duża zmiana. Od kilku kwartałów grupa walczyła o rynek ceną, sprzedając energię nawet ze stratą. W drugim kwartale zanotowała 100 mln zł straty na sprzedaży energii w segmencie detalicznym, a w trzecim (wyniki ogłoszono wczoraj), było to 50 mln zł straty. Zmniejszenie skali tej straty może oznaczać, że nowe podejście już jest wdrażane. Takiego zdania jest Paweł Puchalski, szef działu analiz Domu Maklerskiego BZ WBK.

— Wolumen sprzedaży PGE wzrósł w trzecim kwartale o zaledwie 3 proc. i uważam to za najbardziej optymistyczną informację w raporcie PGE za trzeci kwartał. Oznacza to, że nowa strategia handlowa już jest wdrażana — uważa Paweł Puchalski.

Marek Woszczyk, prezes PGE, ma jednak nadzieję, że uda mu się uchronić przychody przed spadkami.

— Nie chcemy oddawać rynku, choć pewnie pojawią się jakieś zmiany wolumenu — twierdzi Marek Woszczyk. Prezes nie chce szacować, o ile — w wyniku nowej polityki handlowej — poprawi się marża uzyskiwana przez PGE. Paweł Puchalski nie spodziewa się tu cudów.

— Przykłady, choćby z rynku telekomunikacyjnego, wskazują, że nadzwyczaj trudno (jeśli jest to w ogóle możliwe) odbudować marże na rynku, który został już „popsuty” wojną cenową. Warto też pamiętać, że firmy, które dbają o marże, od wielu kwartałów notują spadek wolumenów.Widać to choćby na przykładzie Tauronu — zauważa Paweł Puchalski.

Konkurenci czekają

Nowa polityka handlowa PGE to jednocześnie dobra wiadomość dla innych graczy rynku energetycznego. — Na zaprzestaniu agresywnej polityki cenowej skorzystają wszyscy gracze, o ile nie podejmie jej inny gracz, np. Enea [która też dba o wzrost wolumenu — red.]. To jednak gorsza wiadomość dla konsumentów — przyznaje Paweł Puchalski.

Spośród największych firm energetycznych strategię ochrony marży realizują jeszcze Tauron i Energa, płacąc za to spadkami sprzedaży. Z rezerwą na plany PGE patrzy jednak Duon, prywatny sprzedawca prądu i gazu.

— Zawsze istnieje ryzyko, że PGE, jako największy gracz rynkowy, wykorzysta swoją pozycję i powalczy z konkurentami wykorzystując ceny hurtowe. Poza tym trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że na ceny energii wpływają też stawki za przesył, a także opłaty za rynek mocy. Dlatego na razie jestem powściągliwy w ocenach — mówi Krzysztof Noga, wiceprezes Duonu.

Fiasko obligacji Kompanii Węglowej

Bardzo złe wieści dla Kompanii Węglowej (KW), największej firmy górniczej w kraju. Jej plan emisji obligacji o wartości 750 mln EUR spalił na panewce. Potwierdził to wczoraj Włodzimierz Karpiński, minister skarbu państwa. To złe wieści, bo KW jest na skraju upadłości i walczy o przetrwanie. To też złe wieści dla całej branży węglowej, bo do fiaska oferty KW doszło kilka tygodni po fiasku oferty obligacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

— Nieudane emisje obligacji JSW oraz KW pokazują, że program restrukturyzacji polskiego górnictwa jest niewystarczający dla instytucji finansowych. W trybie pilnym stworzony zostanie rządowy zespół, który przeanalizuje możliwości długofalowego wsparcia tego sektora — oświadczył wczoraj Karpiński.

Niewykluczone, że w ratowanie górnictwa zaangażują się Polskie Inwestycje Rozwojowe i Bank Gospodarstwa Krajowego. Mogłyby zaangażować się w finansowanie przejęcia kopalń Kompanii Węglowej przez Weglokoks.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane