PGE testowała drony-zwiadowców

opublikowano: 03-04-2018, 22:00

Spółka Terra Hexen zrealizowała eksperymentalne wdrożenie systemu zabezpieczeń antydronowych w energetycznym gigancie.

Potencjalna wartość światowego rynku biznesowych rozwiązań wykorzystujących technologie dronowe wyliczona na koniec 2016 r. przez PwC wynosiła ponad 127 mld USD. I o ile w jednych przypadkach stosowanie bezzałogowców może stanowić ułatwienie, np. przy nadzorze nad infrastrukturą kolejową czy energetyczną, o tyle w innych staje się utrapieniem, zwłaszcza gdy drony wlatują w zakazane przestrzenie, m.in. na tereny strategiczne. Dlatego wraz ze wzrostem liczby bezzałogowców na rynku zwiększa się również zapotrzebowanie na systemy ich detekcji i neutralizacji. Z danych Markets and Markets wynika, że już w 2022 r. będziemy mieć do czynienia z zapotrzebowaniem na rozwiązania antydronowe o łącznej wartości 16 mld USD. Po takie systemy sięgać będzie także coraz więcej firm.

W Polsce niedawno testowała je m.in. spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, odpowiadająca w Grupie PGE za wydobycie węgla brunatnego i wytwarzanie energii. Na warsztat wzięła rozwiązanie do neutralizacji proponowane przez Terra Hexen, spółkę córkę krajowej firmy Advanced Protection Systems, dostarczającej rozwiązania detekcji dronów. Działania prowadzone były w ramach programu ScaleUp, w którym za pośrednictwem łódzkiego akceleratora Startup Spark udział wzięła PGE Nowa Energia.

— Proponowany przez nas system składa się z czterech sensorów — radaru zdolnego wykrywać małe obiekty latające z odległości do ok. 3 km, macierzy mikrofonowej wychwytującej w przestrzeni powietrznej dźwięki wytwarzane przez drony, urządzenia do wykrywania fal Wi-Fi, z których korzysta operator bezzałogowca oraz kamer optycznie namierzających „intruza” — wyjaśnia Robert Fintak, prezes Terra Hexena.

Ich system „ctrl+ sky” jest wdrożony m.in. na stadionie Arki Gdynia, stosuje go jeden z ekskluzywnych hoteli na Wybrzeżu, korzystają z niego również prywatni użytkownicy, m.in. do zabezpieczania własnych posiadłości. Co ciekawe, zamówiony został również przez czeską policję.

— Zamówiono system mobilny, który został zamontowany na samochodzie i pomaga przy zabezpieczaniu różnych wydarzeń, tworząc przeciwdronony parasol ochronny — mówi Robert Fintak.

W ramach współpracy z PGE stworzono prototyp urządzenia jammer fal 2.4 GHz, 5.8 GH oraz GPS. Został też opracowany standard audytów bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej pod kątem narażenia ich na zagrożenia stwarzane przez drony.

— Celem programu ScaleUP było przetestowanie w warunkach rzeczywistych rozwiązań, które najbardziej pasują do profilu działalności PGE. Oba start-upy wypadły obiecująco i znajdują się w orbicie naszych zainteresowań. Będziemy obserwować dalszy rozwój projektów. Nie jest wykluczone, że zaprosimy je do kolejnej tury testów, które będą mogły zakończyć się inwestycją ze strony PGE Nowej Energii lub PGE Ventures — zaznacza Maciej Szczepaniuk, rzecznik prasowy PGE. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / PGE testowała drony-zwiadowców