Komisja dopuściła PGNiG do publicznego obrotu. Ale czy to przesądza o czerwcowym debiucie spółki? Do szturmu ruszyły związki...
Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) — po blisko dwumiesięcznej debacie — podjęła decyzję o dopuszczeniu do publicznego obrotu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Teoretycznie nic więc już nie powinno stanąć na przeszkodzie, by emisja do 900 mln akcji gazowej firmy odbyła się w czerwcu.
— Ostateczna decyzja skarbu państwa w sprawie terminu emisji akcji PGNiG jeszcze nie zapadła. Kolegium ministerialne ma rozważyć, kto pierwszy trafi na parkiet: PGNiG czy firmy wielkiej syntezy chemicznej — mówi Stanisław Speczik, wiceminister skarbu.
PGNiG liczy, że zarobi na parkiecie nawet 1,5 mld zł. Prawie 50 proc. środków z emisji przeznaczy na inwestycje w zwiększenie krajowego wydobycia gazu i ropy naftowej oraz rozbudowę infrastruktury. Pozwoli to mu stabilizować wzrosty ceny importowanego gazu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że publikacja prospektu ma nastąpić na początku czerwca.
Teraz batalię o skorzystanie z prawa do objęcia akcji rozpoczyna załoga spółki. Uprawnionych jest aż 61 165 byłych i obecnych pracowników. Trapią ich obawy, że wrześniowe wybory mogą oznaczać kres ich marzeń o staniu się akcjonariuszami giełdowej firmy.
— W połowie maja wysłaliśmy do ministra skarbu pismo z prośbą, by zbycie jednej akcji skarbu państwa w PGNiG nastąpiło w terminie do dwóch miesięcy od debiutu spółki. Postulujemy przeprowadzenie emisji najpóźniej na początku września — mówi Bolesław Potyrała z Solidarności.