Dziś Ministerstwo Gospodarki ma przesłać do katowickiego sądu wniosek o rejestrację Polskich Hut Stali. Holdingiem ma kierować trzyosobowy zarząd. Niewykluczone, że jutro dojdzie do ugody w sprawie długów Huty Katowice.
Dzisiaj resort gospodarki ma skierować wniosek o rejestrację PHS do sądu w Katowicach — wynika z nieoficjalnych informacji. Holdingiem, do którego zostaną wniesione akcje hut Katowice, Sendzimira, Cedler i Florian, ma kierować trzyosobowy zarząd.
Wśród kandydatów wymienia się Jerzego Podsiadło, prezesa HK i HTS i Krystiana Kozakowskiego, wiceprezesa ds. finansowych w HK. Trzecią osobą ma być przedstawiciel Agencji Rozwoju Przemysłu.
— Nie wiem nic o decyzji dotyczącej powołania do zarządu PHS. Na razie trudno spekulować, kto znajdzie się w menedżmencie firmy. Trzeba natomiast szybko dążyć do konsolidacji. Warto też podkreślić, że została nieco zmodyfikowana koncepcja powołania spółki. Ma ją utworzyć bezpośrednio Ministerstwo Gospodarki przez wniesienie akcji hut — mówi Jerzy Podsiadło.
— Dopiero potem 500 tys. zł kapitału wniesie ARP — dodaje Arkadiusz Krężel, prezes ARP.
PHS mają być zarejestrowane do 10 maja. Przedstawiciele hut mają jednak nadzieję, że spółka zaistnieje do końca kwietnia.
Tempa nabiera nie tylko konsolidacja stalowego sektora, ale również działania związane z restrukturyzacją finansową hut. Pojawiła się szansa, że wkrótce Agencja Rozwoju Przemysłu podpisze porozumienie z bankami-wierzycielami HK, którzy od mniej więcej miesiąca blokują konta firmy z Dąbrowy Górniczej. Huta jest winna instytucjom finansowym około 250 mln zł. Warto przypomnieć, że ARP ma spłacić ten dług obligacjami. Agencja wcześniej zaproponowała bankom 50 proc. dyskonta, gdy finansowi wierzyciele byli skłonni zgodzić się na upust 20-proc.
— Banki otrzymały propozycję 40 proc. dyskonta i jutro spodziewane jest otrzymanie od nich odpowiedzi — dodaje prezes Podsiadło.
Stalowe firmy czeka także restrukturyzacja technologiczna. HTS planuje modernizację walcowni gorącej blach, a HK budowę trzeciej linii ciągłego odlewania stali. Te inwestycje obie spółki zapisały w swoich programach restrukturyzacyjnych, przejętych przez rady nadzorcze. Programy trzeba jednak nieco zmodyfikować, bo HK inaczej oszacowała przyszłą wielkość dostaw z COS dla Sendzimira, a podkrakowska spółka inaczej prognozuje wielkość zakupów z tej linii.
— Założyliśmy w programie, że z HK będziemy odbierać w 2006 r. około 500 tys. ton produkcji trzeciej linii COS. HK liczy jednak na większe dostawy. Analizujemy przedstawione przez spółkę warunki — mówi Edward Nowak, wiceprezes HTS.