Warszawskie indeksy rozpoczęły dzień od niewielkich wzrostów, które utrzymują się po pierwszej godzinie sesji. Rewelacyjny finisz czwartkowej sesji w USA dał sygnał kupna akcji i wprowadził nieco optymizmu na światowe giełdy. Warszawskiej giełdzie pomaga też Europa, która od otwarcia rośnie w ślad za spółkami petrochemicznymi i farmaceutycznymi.
Szczególne znaczenie dla indeksów ma wzrost kursu TPSA, który zyskał ponad 2 proc. Ostatnie zwyżki TP S.A. pokazują, iż jedna z lokomotyw warszawskiego parkietu odzyskała wreszcie siłę i daje nadzieję na dalsze wzrosty. Wśród akcji wzrastających znalazły się spółki TMT, na czele z MCI, Computerlandem i Agorą. Zyskują również spółki budowlane i podobnie jak w Eurolandzie firmy farmaceutyczne.
Liderem spadków stała się ponownie Netia, której kurs osiągnął w czwartek historyczne dno cenowe, spadając w pewnej chwili do poziomu 2,61 zł, po utracie prawie 32 proc. Jednak pod koniec notowań przekazano lapidarną informację o zajęciu stanowiska w sprawie przyszłości spółki przez jej największego udziałowca, szwedzką Telię, co ograniczyło stratę do 15 proc. Wygląda na to, że czwartkowy raport spółki miał na celu jedynie pohamowanie spadków i inwestorzy ponownie zaczęli pozbywać się niepewnej inwestycji. Telia wciąż milczy, a sytuacja Netii, której zadłużenie szacowane jest na 3,3 mld zł jest coraz gorsza.
Prawie 6 proc. stracił Staexport, który zwołał walne, majace zdecydować o dalszym istnieniu spółki.
Słabo zachowują się spółki z indeksu MIDWIG. Piątkowa sesja jest ostatnią przed publikacją stóp zwrotu przez fundusze i wygląda na to, ze niektóre z nich przeprowadzają tzw. "window dressing". Proces ten polega na podbijaniu kursów spółek z własnego portfela lub zaniżaniu notowań firm znajdujących się w portfelach konkurencji. Fundusze chętnie inwestowały w średnie spółki, stąd przez całą sesję będzie możliwe ożywienie w tym sektorze.
Nieciekawie wygląda również sytuacja sektora finansowego. Wyjątkiem są akcje Pekao, który zyskał 1,7 proc. przy prawie 3 mln obrotach.
Mimo wzrostów na rynku wciąż widać niepewność związana z brakiem konkretów, dotyczących utworzenia nowego rządu. Obawy inwestorów pogłębia wyczekiwanie na zbrojny odwet Amerykanów w Afganistanie w odpowiedzi na atak na WTC i Pentagon. Obroty są niewielkie, po pierwszej godzinie nie przekroczyły 35 mln zł.
Duże znaczenie dla dalszego przebiegu sesji będzie miała sytuacja na rynkach europejskich i publikacja danych makro z USA. O 14.30 zostana opublikowane dane o wzroście PKB w II kw., a o godz. 16.00 wrześniowy indeks NAMP z Chicago.
Paweł Kubisiak, [email protected]