Piątek na GPW: rynek powoli odrabia straty

opublikowano: 2001-12-07 15:01

Po zniżkowym otwarciu piątkowych notowań na GPW warszawskie indeksy w miarę upływu sesji mozolnie odrabiały straty. Powolne wzrosty zostały przyhamowane po publikacji niepokojących danych o bezrobociu w USA. Liczba nowych bezrobotnych wyniosła 331 tys. wobec oczekiwań na poziomie 189 tys., a stopa bezrobocia wzrosła do 5,7 proc., więc 0,1 proc. powyżej oczekiwań.

Dane w USA wywołały spadki na giełdach europejskich, a w ślad za nimi osunęły się również indeksy GPW. Nieciekawy przebieg notowań wynika ze znikomej aktywności inwestorów – do godz. 14:30 obroty nieznacznie przekroczyły 110 mln zł. Niskie obroty wynikają nie tylko z niechęci do sprzedaży akcji, ale również z małego popytu. Widać wyraźnie, że inwestorzy instytucjonalni nie przejawiają większej aktywności i rynek ponownie zdominowali drobni gracze. Szczególnie rozczarowują fundusze emerytalne, gdyż wciąż nie widać popytu z ich strony, oczekiwanego po kolejnym zastrzyku gotówki.

Liderem piątkowych wzrostów jest bez wątpienia Drosed, który zyskał 24 proc. po ogłoszeniu wezwania L.C.D. Francuski producent drobiu wezwał do publicznej sprzedaży 28.625 akcji Drosedu, które stanowią 1,56 proc. głosów na WZA. Wzywający chce zwiększyć swój udział do 100 proc. i wycofać Drosed z giełdy. Cena w wezwaniu wynosi 43 zł, a na warszawskiej giełdzie Drosed został wyceniony na 39,7 zł. Zapisy w ramach wezwania przyjmowane będą od 17 grudnia 2001 r. do 15 stycznia 2002 r. Obecnie L.D.C posiada 98,44 proc. głosów w spółce.

Natomiast wśród liderów spadków na piątkowej sesji znalazł się Elektrim, tracący w granicach 3,5 proc. Elektrim spada po obniżeniu ratingu przez S&P, lecz główną przyczyną przeceny są informacje, że Elektrim będzie musiał wykupić obligacje o wartości ponad 450 mln euro, czyli niemal wszystkie wyemitowane papiery. Spółce nie pomagają pogłoski, że dzięki bankom rosną szanse koncernu na uporanie się ze spłatą obligacji. Jednak brak wyraźnych sygnałów dotyczących rozwiązania problemów związanych z zadłużeniem wywołuje nieufność rynku. Prawie 3 proc. traci Netia po tym, jak obligatariusze nie zaakceptowali warunków wykupu zaproponowanych w wezwaniu. Trudno oczekiwać, by ich stanowisko miało się nagle zmienić do piątku, czyli ostatniego dnia wezwania.

Przed startami broni się natomiast PKN Orlen, w związku z informacjami Pulsu Biznesu o skupowaniu akcji spółki przez PZU, na zlecenie SP. Z drugiej strony prezes zarządu MOL wypowiedział się optymistycznie o szansach połączenia ze spółką, co umacnia pozycje koncernu naftowego.

Mocne zniżki dotknęły Kogenerację, która traci prawie 6 proc. Akcje Kogeneracji ulegają systematycznej degradacji od ujawnienia informacji, że główny księgowy i dyrektor ekonomiczny spółki przyznali się do manipulacji w sprawozdaniach finansowych. Obaj byli zatrzymani przez wrocławską prokuraturę pod zarzutem zawyżania wyników firmy.

Wzrasta natomiast Szeptel po odwołaniu dotychczasowego prezesa zarządu. Wcześniej BRE Bank zdecydował się przenieść część akcji Szeptela na firmę zależną. Możliwe, że w ten sposób bank chce uchronić się przed stratą z tytułu utraty rynkowej wartości akcji spółki.

Słabo zachowuje się sektor bankowy. Wyjątkiem są Pekao i BZ WBK, które w piątek zyskały około 1 proc.

Paweł Kubisiak, [email protected]