Ideologiczny ojciec i prawdziwy przywódca IV RP Jarosław Kaczyński popełnił teoretyczny błąd, usadzając przy swoim czworokątnym „stoliku zła” tylko polityków, biznes, służby specjalne i przestępców, kompletnie zaś zapominając o mediach. Po samoośmieszeniu się moralistów z Prawa i Sprawiedliwości w „aferze taśmowej” trwa obecnie gorączkowa przeróbka stolika. Jego piąty bok, dosztukowany gdzieś między służbami a mafią, wydłuża się dosłownie z każdym dniem.
Spośród udziałowców stolika taśmy prawdy TVN teoretycznie nie dotyczą przestępców (ich — ewentualnie inne taśmy) oraz biznesu — a jednak odpryski afery sięgają i tam. Oto zwrócili się do mnie o opinię organizatorzy standardowej konferencji prasowej, zaplanowanej w warszawskim Domu Dziennikarza na Foksal — czy taka lokalizacja nie wpłynie negatywnie na wizerunek ich firmy! Dmuchający na zimne przedsiębiorcy obawiają się, że przypadkowo poniosą konsekwencje oburzenia mediów na zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za serwilistyczne wobec PiS oświadczenie potępiające autorów materiału TVN.
Oczywiście poradziłem, żeby organizatorzy konferencji odrzucili myślenie spiskowe i nie wygłupiali się zmienianiem lokalizacji, albowiem na Foksal mieści się nie tylko zarząd SDP (a także SDRP), ale przede wszystkim Dom Dziennikarza, będący od 1980 roku — mimo wszelkich poźniejszych zawirowań — symbolem pluralizmu i wolności myśli. Jeśli zaś chodzi o lizusostwo dziennikarzy wobec władzy, to w każdej epoce historycznej spotyka się ono z pogardą i zasłużonym środowiskowym ostracyzmem.