Piękna i bestia

opublikowano: 05-08-2015, 22:00

Auto do floty: Suzuki SX4 S-Cros

Suzuki Vitara bardzo sponiewierała Suzuki SX4 S-Cross. Ten jednak podjął rękawicę i walczy. Ceną

Jakiś czas temu Suzuki zdecydowało się zrównać ceny dwóch modeli: starego (czytaj: zadomowionego na rynku) SX4 S-Cross i najnowszego dziecka – Vitary. Chodziło o to, że nowość nieco kanibalizowała poprzednika. Klient Suzuki ma więc teraz do wyboru auto większe lub mniejsze. Silniki są te same, skrzynie też, wyposażenie podobne. Wszystko prawie za tę samą cenę. Różnice to data urodzenia i kilka szczegółów sprawiających, że samochody, choć podobne, mają zupełnie inny charakter.

Dwa SUV-y, Crossovery czy jak je tam nazwać. Większy (S-Cross) to uterenowiony kompakt. Mniejszy (Vitara) to segment B, ale „na obcasach”. Pierwotnie (czyli podczas debiutu Vitary) większy był droższy o około 8-10 tys. zł. To zrozumiałe. Jest większy, z wyższego segmentu itd. Ale okazało się, że uroda Vitary (poparta niższą ceną) przekonała również klientów S-Crossa. W efekcie sprzedaż starszego poczciwca malała.

To nie tak, żebym żałował. Nigdy nie pałałem miłością do SX4. I uważam, że oba auta, choć technicznie zbliżone, dzieli przepaść. Na korzyść Vitary. Atutem SX4 jest jednak jego wielkość. A atut poparty stosowną zniżką ceny to jak trzy atuty.

Polski importer daje do wyboru Vitarę lub S-Crossa. Oba można wyposażyć w napęd na obie osie. Oba są dostępne z jednym silnikiem. Oba można wyposażyć w aktywny tempomat i system awaryjnego (automatycznego) hamowania. Oba także można mieć z automatyczną skrzynią biegów (w S-Crosie to przekładnia bezstopniowa, w Vitarze klasyczny 5-stopniowy automat). Subiektywnie: Vitara jest piękna, SX4 to bestia. Ale… tania bestia.

Proponujemy środkowe pakiety wyposażenia (dla obu aut niemal identyczne) i napęd na jedną oś wespół z manualnymi przekładniami. W takim zestawie większy SX4 jest o tysiąc złotych tańszy od Vitary. Wybór to jak zawsze wasza rola. Ja na pytanie: S-Cross czy Vitara odpowiadam: Vitara. Ale ja nie potrzebuję w aucie dodatkowego miejsca. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu