Pieniądze GPW odkurzą zapomniane spółki

Już niedługo inwestorzy będą mogli poczytać raporty o Biotonie, Polimeksie, Work Service’ie i wielu innych małych i średnich spółkach. Warunek: muszą tego chcieć zarządy firm

Z tego artykułu dowiesz się

  • Na czym będzie polegał program analitycznego wsparcia dla spółek
  • Ile spółek obejmie
  • Jakie kryteria będą musiały spełnić spółki, żeby w nim uczestniczyć

Pieniądze GPW odkurzą zapomniane spółki

opublikowano: 26-03-2019, 22:00

Już niedługo inwestorzy będą mogli poczytać raporty o Biotonie, Polimeksie, Work Service’ie i wielu innych małych i średnich spółkach. Warunek: muszą tego chcieć zarządy firm

Giełda Papierów Wartościowych potwierdziła ustalenia „Pulsu Biznesu”: uruchamia program wsparcia pokrycia analitycznego dla spółek. Będzie płacić biurom maklerskim za to, że zatrudnieni w nich analitycy będą przygotowywać raporty o wybranych spółkach. Może być ich 40, a wybrane będą z listy 120, należących do indeksów mWIG40 i sWIG80.

— Niezmiernie ważnym elementem podnoszenia zaufania do rynku jest wzrost pokrycia analitycznego spółek z sektora średnich i małych przedsiębiorstw. Wspólnie z domami maklerskimi przygotowaliśmy program, który ma zwiększyć liczbę firm objętych profesjonalną analizą prowadzonej działalności. W wersji pilotażowej ma on objąć 40 spółek, które spełniają kryteria określone w regulaminie. Raporty analityczne będą bezcennym źródłem wiedzy dla inwestorów indywidulanych, ponieważ treści raportów będą szeroko dostępne. Podobne programy z powodzeniem prowadzone są na innych zagranicznych rynkach. Liczymy na to, że Giełdowy Program Wsparcia Pokrycia Analitycznego odniesie sukces również u nas — mówi Izabela Olszewska, członek zarządu GPW.

Liczy się chęć

Żeby znaleźć się w programie, spółka musi spełnić kryteria dotyczące kapitalizacji (co najmniej 50 mln zł, obecnie tego warunku nie spełnia tylko Groclin), rozproszenia akcjonariatu (co najmniej 20 proc.; tego warunku nie spełniają BNP Paribas, PCC Rokita, Dębica i Atal) i kondycji finansowej (nie może być objęta postępowaniem upadłościowym lub restrukturyzacyjnej). Akcje nie mogą być też przedmiotem wezwania na dzień 25 marca 2019 r. (dotyczy to Prime Car Management), nie może to być również spółka, która jest przejmowana.

Członkowie giełdy (a więc domy maklerskie i banki), którzy zgłoszą chęć udziału w programie, również będą musieli spełnić określone w regulaminie kryteria. Przede wszystkim muszą zatrudniać zespół składający się z minimum 3 analityków, który sporządził analizy dla co najmniej 10 spółek notowanych na GPW spoza indeksu WIG20 w poprzednim roku kalendarzowym. Wynagrodzenie wynosić będzie 50 tys. zł netto rocznie, a pierwszy raport ma zostać sporządzony nie później niż 60 dni od zawarcie umowy z giełdą.

Selekcja spółek do programu nie będzie uznaniowa, ale będzie wypadkową obecnego pokrycia analitycznego. W pierwszej kolejności do programu trafią te spółki, którymi nie zajmuje się obecnie żaden analityk. Według danych agencji Bloomberg w mWIG40 jest jedna taka spółka (Polimex), w sWIG80 jest ich więcej (16, ale część nie spełnia kryteriów free floatu). Następnie wybrane zostaną te, którymi zajmuje się jeden analityk, dwóch itd. Programem objętych zostanie do 40 spółek. Jeśli zgłosi się mniej niż 30, program może nie zostać uruchomiony.

Od analityków nie będzie wymagane wystawianie rekomendacji (a więc zawarcie zalecenia „kupuj”, „trzymaj” bądź „sprzedaj”) w raportach, ale będzie taka możliwość. Co najmniej 2 razy w roku raport musi być aktualizowany. Co ciekawe, GPW powoła komisję weryfikacyjną, złożoną z 3 do 5 ekspertów spoza giełdy, którzy raz w roku będą oceniać przejrzystość, przydatność i jakość raportów.

— Liczymy, że inicjatywa GPW zwiększająca pokrycie analityczne spotka się z dużym zainteresowaniem uczestników rynku. To, obok wsparcia rozwoju technologicznego, kolejna część szerokiego programu, którego zasady opracowaliśmy wspólnie z domami maklerskimi. Jesteśmy przekonani, że na całym programie skorzystają zarówno spółki, jak i domy maklerskie. Awans do rynków rozwiniętych umożliwia ekspozycję na nowych globalnych inwestorów, którzy poszukują atrakcyjnych spółek wśród małych i średnich przedsiębiorstw, a profesjonalne pokrycie analityczne pozwoli na ich większą rozpoznawalność na globalnych rynkach — uważa Izabela Olszewska.

Punkt wyjścia

Według danych agencji Bloomberg dla spółek z mWIG40 analitycy wydali w ostatnim roku 267 rekomendacji, z czego 163 (61 proc.) opublikowano lub zaktualizowano w tym roku. Średnio na jedną spółkę przypadają więc 4 raporty. W dwukrotnie większym sWIG80 średnia to zaledwie 2, a aktualność raportów jest mniejsza (38 proc. wydano w tym roku).

W mWIG40 najbaczniej obserwowana spółka to Eurocash, którą zajmuje się szesnastu analityków, pracujących także w zagranicznych biurach maklerskich. Ponad 10 raportów wydano na temat Banku Millennium, ING Banku Śląskiego, Ciechu, Banku Handlowego, Bogdanki, Energi i Grupy Kęty. Najgorzej jest natomiast z Polimeksem, który podnosi się z kolan i którym nie zajmuje się obecnie żaden analityk. Poza obszarem zainteresowania ekspertów są także Getin Holding, CI Games, Boryszew i LC Corp. Relatywnie niewielu analityków pod lupę bierze akcje… Giełdy Papierów Wartościowych — zaledwie czterech przygotowało przez ostatni rok raport z wyceną i rekomendacją. W sWIG80 taka ilość rekomendacji plasowałaby spółkę w czołówce — po cztery i więcej raporty powstały dla Atalu, Wieltonu, AB, Pfleiderera, Alumetalu, Domu Development, Netii, Agory, Neuki, Apatora, Ten Square Games i Monnari. Kilkanaście spółek nie ma jednak w ogóle pokrycia analitycznego, a w tym gronie są m.in. Bioton, Lentex, Pekabex, Work Service i Mennica Polska. Ilość to jedno, dostępność — drugie. W większości przypadków inwestorzy indywidualni mają dostęp co najwyżej do skrótów raportów lub ich streszczenia w formie informacji prasowej. Nierzadko dociera do nich tylko treść zalecenia (np. „kupuj” lub „trzymaj”) i cena docelowa, ale już nie uzasadnienie.

W giełdowym programie co do zasady wszystkie raporty będą udostępniane publicznie przez brokerów, a nie kierowane jedynie do klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński