Nowego kapitału napłynęło najwięcej od niemal pięciu lat, czemu sprzyjały bardzo dobre wyniki tych rozwiązań. Największym wzięciem cieszyły się fundusze inwestujące w spółki wzrostowe, technologiczne i innowacyjne (głównie operujące na zagranicznych rynkach), ale pieniądze pozyskały też fundusze o uniwersalnej strategii, lokujące w polskich akcjach (170 mln zł netto).
Do funduszy akcji małych i średnich spółek napłynęło 30 mln zł netto. Cały rynek znów jednak się skurczył, choć w skali znacznie mniejszej niż w marcu. Wówczas saldo wypłat wyniosło -20 mld zł. W kwietniu było to -2,6 mld zł. Najwięcej pieniędzy ponownie wycofano z funduszy dłużnych (-3,4 mld zł netto).
„Umorzenia nie rozłożyły się jednak równomiernie — podczas gdy jedne notowały wysokie odpływy, inne cieszyły się sporym zainteresowaniem (i to nierzadko w ramach tych samych kategorii). Jedenaście funduszy dłużnych odnotowało ujemny bilans sprzedaży przekraczający 100 mln zł, wśród których znalazły się PKO Obligacji Skarbowych (-0,4 mld zł), Generali Korona Dochodowy (-0,3 mld zł) oraz Investor Oszczędnościowy (-0,3 mld zł). Z kolei pięć innych funduszy pozyskało po kilkadziesiąt milionów złotych, dzięki czemu wskoczyło do zestawienia najpopularniejszych funduszy w kwietniu” — podano w raporcie.
Wśród TFI, którym udało się zanotować dodatnie saldo, znalazły się NN IP TFI, TFI PZU (głównie dzięki napływom do PPK), Skarbiec, Esaliens, AXA i Rockbridge. Na przeciwnym biegunie wylądowali giganci rynku — PKO TFI (-475 mln zł) i Pekao TFI (-575 mln zł).