Pierwsza dekada

Jacek Zalewski
opublikowano: 13-03-2007, 00:00

Na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejm powinien się zająć (przynajmniej tak zakłada wstępny porządek obrad) zmianą obchodzącej wkrótce dziesiąte urodziny Konstytucji RP. Wnioskodawcom zmian chodzi o to, żeby „przyrodzona i niezbywalna godność człowieka” była „przynależna mu od chwili poczęcia”, a ochrona prawna ludzkiego życia przysługiwała „od chwili poczęcia do naturalnej śmierci”. Czyli Polska wprowadziłaby konstytucyjny zakaz aborcji i eutanazji.

Przypomijmy, że Konstytucja RP uchwalona 2 kwietnia 1997 r. i zatwierdzona w referendum 25 maja 1997 r. jest dotychczas dość stabilna. W roku 2001 administracyjnie poprawiono dwie przepuszczone w jej tekście literówki („być” zamiast „by” oraz „organizacyjnie” zamiast „organizacyjne”). Jedyna nowelizacja merytoryczna, dotycząca europejskiego nakazu aresztowania, została przeprowadzona bardzo niedawno, w roku 2006. Po wstąpieniu Polski do UE była ona oczywista i popierana przez wszystkie siły polityczne, ale sejmowe kluby w szczegółach się podzieliły i to niemal cud, że uzgodniono zapis kompromisowy.

Konstytucyjna zmiana jest proceduralnie niełatwa — Sejm musi uchwalić ustawę większością co najmniej 2/3 głosów (ale liczoną od posłów obecnych, a nie od wszystkich), Senat zaś zatwierdzić ją w tym samym brzmieniu, czyli z góry jest skazany na niewprowadzanie jakichkolwiek poprawek. To trudne, ale ubiegłoroczna nowelizacja dowodzi, że możliwe. Jednak ojcowie Konstytucji — przypomnijmy, że przewodniczącymi komisji konstytucyjnej byli kolejno Aleksander Kwaśniewski i Marek Mazurkiewicz — wsadzili ewentualnych poprawiaczy na prawdziwą legislacyjną minę.

Otóż jeśli nowelizacja dotyczyłaby rozdziałów: I (Rzeczpospolita), II (Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela) lub XII (Zmiana Konstytucji) — a właśnie w rozdziale II znajdują się przewidziane do zmiany artykuły 30 i 38 — to posłowie w liczbie co najmniej 1/5 składu Sejmu (czyli co najmniej 92) mogą zażądać przeprowadzenia referendum zatwierdzającego, a marszałek Sejmu ma konstytucyjny nakaz jego zarządzenia! Ogólnopolskie referendum w sprawie aborcji i eutanazji byłoby dzisiaj otwarciem mitologicznej puszki Pandory.

Inicjatywy poprawiania Konstytucji RP, zgłaszane przez prezydenta lub rządzącą koalicję, potwierdzają, że w obecnej sytuacji politycznej utopią jest uchwalenie nowej ustawy zasadniczej IV RP. Co prawda w partyjnych szufladach spoczywają rozmaite projekty — na przykład wymarzony przez braci Kaczyńskich, ustanawiający w Polsce silną władzę prezydencką — ale realnie nie warto ich nawet odkurzać. Wychodzi na to, że kończąca właśnie pierwszą dekadę Konstytucja RP spokojnie przetrwa jeszcze następną, najwyżej od czasu do czasu przejdzie jakiś lifting. A w jej preambule stoi czarno na białym, że ma być stosowana dla dobra III Rzeczyspospolitej…

Jacek Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu