Pierwsza kolejka na stłuczki

Jacek Zalewski
opublikowano: 25-07-2008, 00:00

W historii polskiej piłki nożnej zdarzyło się już unieważnienie tytułu mistrzowskiego (1993 — Legia straciła na rzecz Lecha), ale sytuacji, że w dniu nominalnego rozpoczęcia rozgrywek nikt nie wie, jaki jest skład której ligi — nie było nigdy w dziejach.

Wczorajszy burzliwy dzień nie tylko nic nie wyjaśnił, ale wszystko pogmatwał. Zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) odrzucił decyzję Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim i zdecydował, że rozgrywki ekstraklasy 2008/09 ruszają dzisiaj zgodnie z planem, w składzie 16-zespołowym — z Arką Gdynia. Dosłownie kilka minut później prezes spółki prowadzącej rozgrywki Andrzej Rusko oznajmił, że właśnie nie ruszają. To znaczy — na razie odwołana zostaje pierwsza kolejka, która odbędzie się w jakimś wolnym terminie, a za tydzień rozgrywki od drugiej kolejki mają ruszyć, ale przecież nikt nic nie wie na pewno.

Hipotetyczna możliwość, że na podstawie kolejnych decyzji PZPN ekstraklasa rozrośnie się do 18 zespołów, z punktu widzenia spółki prawa handlowego wydaje się nierealizowalna. Nie chodzi tylko o znalezienie czterech dodatkowych terminów. Przyczyny są dużo głębsze, a charakter mają głównie prawny i finansowy — chodzi między innymi o podział wielkich pieniędzy ekstraklasy, w tym za transmisje telewizyjne. Naprawdę trudno uniknąć wrażenia, że PZPN o tych uwarunkowaniach nie ma pojęcia.

Jacek Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu