Ceny detaliczne rosły w sierpniu w Czechach o 17,2 proc. w skali roku, głównie za sprawą droższego paliwa i energii elektrycznej. Mediana prognoz analityków wynosiła 17,7 proc. Bank centralny prognozował aż 19,3 proc. Po publikacji danych wskazał, że inflacja okazała się niższa niż szacował głównie z powodu niższych cen żywności. Wskazał również na niższą niż oczekiwano inflację bazową.
- Ewolucja inflacji w trakcie lata sygnalizuje możliwość osiągnięcia przez nią szczytu na niższym poziomie niż oczekiwano – skomentował dane bank centralny Czech.
Bloomberg przypomina, że na ostatnim posiedzeniu bank centralny nie zmienił wysokości stóp przerywając serię dziewięciu podwyżek.
