Jesienią do Polskich salonów Maxusa trafi model eT90, pierwszy czysto elektryczny samochód z nadwoziem typu pick-up. Żaden inny producent nie oferuje w tej chwili na starym kontynencie takiego auta. Importer już w chwili oficjalnego wejścia na polski rynek zapowiadał wprowadzenie do oferty elektrycznego pick-upa, a teraz pochwalił się jego danymi.

Bernhard Jahnsen, kierownik sprzedaży w spółce RSA, która pełni rolę importera Maxus w Europie zapewnia, że pierwsze samochody będą w dostępne w salonach w listopadzie 2022 r.
- Z niecierpliwością czekamy na wprowadzenie na rynek pierwszego w Europie elektrycznego pick-upa, w segmencie zarezerwowanym wcześniej wyłącznie dla samochodów z napędem konwencjonalnym. Obserwujemy niezwykle duże zainteresowanie wokół naszego pick-upa i w związku z tym zarezerwowaliśmy dużą liczbę samochodów. Pierwsze pojazdy zostaną dostarczone do salonów jeszcze w tym roku, a już niebawem rozpoczynamy przyjmowanie zamówień - mówi Bernhard Jahnsen .
Początkowo do sprzedaży trafi wyłącznie wersja pięciosobowa. Przedstawiciele RSA nie wykluczają, że w przyszłości poszerzą ofertę o wersję dwuosobową. Importer nie ujawnił jeszcze cennika - ten poznamy w najbliższym czasie. Maxus eT90 ma długość niespełna 5,4 m i szerokość 1,9 m. Rozstaw osi wynosi 3,15 metra. Akumulator ma pojemność 88,5 kW netto. Producent zapewnia, że wystarczy to do przejechania 330 km ( WLTP w cyklu mieszanym). Samochód jest homologowany jako ciężarówka (N1), co pozwala ubiegać się o wyższą (70 tys. zł) dotację w ramach programu „Mój elektryk”. Pod maskę trafił silnik elektryczny o mocy 204 KM generujący 310 Nm momentu obrotowego. Ładowność Maxusa eT90 ( w wersji 5 osobowej) wynosi 1 t.

Chociaż Maxus eT90 jest pierwszym pick-upem na prąd w Europie, nie jest pionierem na świecie. Od maja minionego roku Ford oferuje elektryczną odmianą swojego kultowego modelu F150. W USA dostępne są również elektryczne półciężarówki od Tesli i GMC. Warto jednak podkreślić, że USA to rynek pick-upów. Już połowa jeżdżących tam aut ma tego typu nadwozie. Europejska sprzedaż takich samochodów jest wielokrotnie mniejsza. RSA nie dzieli się planami sprzedaży modelu eT90. Wiadomo, że w Polsce do końca tego roku zamierza sprzedać 400 sztuk (wszystkich modeli), a w 2023 r. około 1 tys. Nad Wisłą pick-upy nie są zbyt popularne. Między styczniem a końcem lipca tego roku zarejestrowano ich niewiele ponad 1,6 tys, co daje niespełna 0,6 proc. udział w polskim rynku nowych samochodów osobowych i dostawczych (o dmc. do 3,5 t).

RSA będzie sprzedawało auta Maxusa z wykorzystaniem sieci 125 dilerów w Norwegii, Szwecji, Danii, Finlandii, Islandii, Grenlandii, na Wyspach Owczych. Polska sieć liczy 16 punktów. Do końca roku ma zostać powiększona do 20.
Marka Maxus należy do chińskiego, państwowego koncernu SAIC Motor, który od pięciu lat jest największym chińskim producentem motoryzacyjnym. Koncern znajduje się też na liście największych spółek świata - Fortune Global 500 - na 60. miejscu ( w 2021 r.). W minionym roku sprzedał na macierzystym rynku 5,8 mln aut i wyeksportował prawie 660 tys. Maxus jest obecny w Europie od 2018 r. Za sprzedaż samochodów na starym kontynencie odpowiada norweska spółka RSA.
