Pies na spacerze z fachowcem

Magdalena Mastykarz
19-02-2015, 00:00

POMYSŁ NA BIZNES: Monika Marciniak, założycielka Dogsway, wyprowadzi psa i nakarmi kota. Chce też szkolić osoby pracujące ze zwierzętami

Wciąż przybywa firm, które wiążą swoją działalność z czworonogami. Psie i kocie SPA, baseny, sale treningowe, hotele dla zwierząt i szeroka gama produktów oraz gadżetów dla milusińskich — tutaj konkurencja jest coraz większa. Okazuje się jednak, że najtrafniejsze — i wciąż niszowe — mogą być pomysły najprostsze. Przykładem jest pet sitting — bardzo popularny w Stanach, w Polsce wciąż mało rozwinięty.

OPIEKUN DO WYNAJĘCIA:
Zobacz więcej

OPIEKUN DO WYNAJĘCIA:

Monika Marciniak, założycielka Dogsway, przekonuje, że zapotrzebowanie na pet sitterów szybko rośnie. A to przekłada się na zyski firmy. RAFAŁ KLIMKIEWICZ/EDYTOR

Nisza przynosi zyski

Usługa wyprowadzania psów na spacer nie jest w Polsce niczym nowym, jednak dotychczas prac takich podejmowali się głównie uczniowie czy studenci, którzy chcieli dorobić do kieszonkowego. A przecież to zajęcie niezwykle odpowiedzialne, które wymaga profesjonalnego potraktowania. Ujęcia tego w formalne ramy podjęła się Monika Marciniak, która od pięciu lat prowadzi firmę związaną ze zwierzętami, a od roku działa pod marką Dogsway.

— Wyprowadzamy psy na spacery, gdy ich właściciele są w pracy. Odwiedzamy koty w domach, gdy ich opiekunowie wyjeżdżają. Prowadzimy też domowy hotel dla psów, w którym zwierzęta zostają podczas służbowych czy wakacyjnych nieobecności swoich panów — wylicza Monika Marciniak.

Dodatkowo organizuje szkolenia psów, a także warsztaty dla ich właścicieli poszerzające ich wiedzę na temat zwierząt oraz poprawiające relacje między człowiekiem a zwierzęciem. Porównując zainteresowanie poszczególnymi punktami oferty, właścicielka Dogsway przyznaje, że w zakresie szkolenia psów oraz porad behawioralnych dla ich właścicieli konkurencja jest duża. Opieka nad zwierzętami to natomiast coś, czego klienci poszukują, a co nie wszędzie jeszcze jest dostępne. Niszowość tej oferty przekłada się na zyski.

— Jesteśmy jedną z pierwszych firm w Polsce, która takie usługi realizuje. I w tym zakresie nasze przychody za 2014 r. są czterokrotnie wyższe niż w roku 2013 r. — przyznaje Monika Marciniak.

Zainwestowali w wiedzę

Z oferty pet sittera spod szyldu Dogsway można skorzystać w Warszawie, Katowicach i Sosnowcu. Za 30-minutowy spacer z psem jego właściciel zapłaci 30 zł, półtoragodzinna wyprawa będzie go kosztować 60 zł. Takie same ceny obowiązują w wypadku odwiedzin czworonogów w domach. Profesjonalni opiekunowie mogą też zabrać zwierzaka do weterynarza czy groomera, co właściciela będzie kosztować 45 zł za godzinę plus 1 zł od każdego kilometra. Klienci z Warszawy dodatkowo mogą zostawić swojego pupila w domowym hotelu dla zwierząt, a doba hotelowa to koszt 100 zł.

Wyszkolić branżę

Rozpoczęcie tego rodzaju działalności nie wymagało dużych inwestycji początkowych, ponieważ nie były potrzebne ani lokal, ani specjalistyczny sprzęt.

— Początkowe nakłady dotyczyły przede wszystkim reklamy, głównie w internecie, a także zdobywania wiedzy jeszczeprzed założeniem firmy. Odbyliśmy wiele szkoleń zawodowych, seminariów, kursów — mówi właścicielka Dogsway.

Ciągłe podnoszenie kwalifikacji to ważny element w strategii działania Dogsway. Firma z konkurencją chce wygrywać jakością.

— W naszym przypadku wielką wartością są wspaniali pracownicy. Bardzo zaangażowani w pracę, niezawodni, pasjonaci, o doskonałych, ciągle podnoszonych kwalifikacjach — opisuje swój zespół Monika Marciniak. Poza nią w firmie pracuje jej mąż, który czuwa nad stroną techniczną i informatyczną, oraz pięć opiekunek zwierząt.

Mając wiedzę i doświadczenie w branży, Monika Marciniak nie chce ograniczać się tylko do szkolenia swojego teamu. Skoro z powodzeniem szkoli tak wymagających uczniów, jakimi są psy, nie gorzej radzi sobie z nauką ich właścicieli, to ma podstawy, by sądzić, że uda jej się również z osobami, które chcą profesjonalnie zajmować się zwierzętami.

— Obecnie pracujemy nad ofertą edukacyjną dla osób profesjonalnie zajmujących się zwierzętami towarzyszącymi, tj. dla trenerów, instruktorów szkolenia psów, groomerów, osób prowadzących hotele dla zwierząt — zapowiada Monika Marciniak.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Mastykarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Pies na spacerze z fachowcem